Bez Względu Na Pozycję

Bu (POL) & zDolne Przedmieście & MeriDialu & Metrum & Ciastek & TruKru & Jarecki & DJ BRK & JoToSkleja - Rap, Polska
Bez Względu Na Pozycję
2 Plays
Duration: 7:55
Lyrics
[Zwrotka 1: Uszer ZDP] Lubię słuchać dobrych bitów i palić bobki w oknie Piszę wersy w notatniku jak mnie gibon kopnie Nieodwrotnie, dosłownie wjeżdża rap z ulic Gdzie nocą pełno żuli znów baryłkę przytuli Snuli inne plany - rodzina, dom, money, money Przykład domniemany, dworce, ławki i bramy Ludzie biedni lub chamy, ludzie wredni lub tani Sami życie wybieramy, masz inne zdanie, to zamilcz Czaisz? [Zwrotka 2: Lu] [?] kulturalnie, to jest magister [?] Na swój naturalnie to jest, mam liter ze sobą No i mam w chuju, co robią, grube ryby z wyższej półki Dbam o swoje logo po skończeniu wyższej szkółki Rozwijam się służbowo, wyrabiając swoją markę W wolny weekend robię rap, no i ciuchów promo z Markiem Mam też [???] zmartwień, które obecnie mam w chuju Pobuduję własny świat, który od zawsze będzie mój już [Zwrotka 3: Staf] Nieważne, skąd, nieważne, kto, ważne, po co Miasto nie śpi, bo funkcjonuje nocą Chłopcy weszli na wyższy level po to By udowodnić wszystkim, że jest całkiem spoko Tak na oko mamy swój światopogląd Często płynąć pod prąd można coś osiągnąć Nieistotny status, inni niech skończą Co narzekają, nic nie robią, patrzą w okno [Bridge: Młody MD] Raz, raz, tak [Zwrotka 4: Młody MD] Leniwa stopa, [?] kolaż na blokach Tutaj nie tańczą foxtrota, rap, [?] Po wódce i coli chłopacy tonący w kapokach Bo niby mają czas, by zabłysnąc w oczach Jaki mam na życie plan? Ziom se to robi Chcę robić rap, wciąż być poetą jak Norbi Życie ma gorzki smak, ja przełykam to jak tonic To dla nas jest ten świat prosty, nie okrągły [Zwrotka 5: Bu] Bez względu na szereg nowych trendów i pozycję Dbam o kondycję moich patentów, czy o dykcję Silny psychiczne niweluję słabości psychiczne Kompletuję wartości puentycko-filozoficzne Jak góro z oscypkiem związany z tą kulturą Jak uloł pasuje tu i ciągnie mnie ku ludziom Którzy znaczą, te tracki słoną strugą, czy purpurą Na czele z tym, co niby królom befsztyku [?] [Refren: Jotoskleja x2] Nieważny status, że ciągnie nas do rapu Gdzie każdy z nas tu raz po nią [?] Nieważny status, że ciągnie nas do rapu Gdzie na szczyt od razu wejdzie ten, co chce i umie [Zwrotka 6: Świru] Wizję mam i biznesplan na życie co dzień Jak każdy z nas mam kilka spraw na głowie Bo niejeden raz czas był naszym wrogiem, sam powiedz Ile to już lat gramy razem rap pod blokiem I choć inny świat za okien dzisiaj już widzę I słyszę, że ten hajs daje lub odbiera siłę Ja kupiłem wilczy bilet taki w jedną stronę, czaisz Bo tam, gdzie widzisz koniec, my nie widzimy granic [Zwrotka 7: K.Lee] K.Lee Epicentrum, ZNJ, brudny wokal Niech to hula po blokach, wieżowcach i familokach Moja werbalna powłoka robi dziury w chodnikach Choć nie ma parcia na szkło i nie muszę być na językach Solą, [?] i moja czysta asysta Trening czyni mistrza jak kondycja na boiskach Kapitalna kompozycja, żywa linia melodyczna Wysumblimowana kompilacja, [?] artystyczna [Zwrotka 8: Hamster] Czym jest status i po co to w ogóle? Weź tu rapuj, rób HC, nie hałturę Co jest, brachu? Ten status jest szczegółem Ogółem, jest chęć, by wspierać tą kulturę Tak się buduje historię na bitach Chuj z portfelem, pokaż co masz w zeszytach Dumnie z celem i nie mów o zaszczytach Tak, Ty tak nie wnikaj, bo ma być to słychać [Zwrotka 9: Siwas] Nieważny status, czy parobek, czy arystokrata Latam po bicie jak nałogowcy po automatach To trwa lata, nie pół miesiąca, wiesz A ty chcesz wybić się jak ostatni leszcz Lepiej bierz się za robotę, bo czas ucieka Garderoba Crew, słuchaj brachu, nie ma na co czekać Bunia Mixtape leci w eter, no przecież Tej kulturze jak najdłużej na twarzy z uśmiechem [Zwrotka 10: Ciastek] Będę żebrać na ulicach, zdychać na Tychach Znów ktoś o mnie pyta, mówię "nie znam typa" Siada mi psychika, lipa mierzona w litrach Sięgam tam, gdzie logika, pytam, jaki status mam Dalej żebram, ćpam, trzęsie mnie [?] Pęka ta cienka linia w rękach Szał mnie opętał, będę chlał, potem się pętał Śmigał ulicami i zalewał się na sępa [Zwrotka 11: Czypas Wypas] 25 wiosen śmigam po tej ziemi 25 miesięcy robię, by nie stracić weny 10 lat rap i nie czuję już w tym chemii I choć byś chciał, brat, to tego nie zmienisz Bu i Czy... Czy... Czypas Metrum, 3oda Nieważny status, ja przepuszczę Cię na schodach Mimo, że pod nogami niejedna leży kłoda Nie boję się pływać na głębokich wodach [Refren: Jotoskleja x2] Nieważny status, że ciągnie nas do rapu Gdzie każdy z nas tu raz po nią [?] Nieważny status, że ciągnie nas do rapu Gdzie na szczyt od razu wejdzie ten, co chce i umie [Zwrotka 12: Biak] Byłem bajtem zakochanym w rapie w chuj A ziomble z mic'iem powtarzali "świat jest Twój" Wiedziałem, że ta maksyma u mnie znajdzie grunt Gdy pierwszy raz ze sceny rzucałem rapem w tłum I parę lat wkładałem w to serce w grę Jak ci, których spotykałem tu codziennie gdzieś Jak oni pędzę, wiesz, nieważny zasięg i hajs A wspólna zajawka, rap, man, talent i pasja [Zwrotka 13: NKS] Nieważne, man, na której pozycji dzisiaj gram Nieważne, czy to obrona, czy atak, ja [?] Motywację mam, brat, choć ludzie mówią "przestań" Że z tego nie będzie pieniędzy, ja chcę tylko szczęścia Nie mam fejmu i nie mam też ciśnienia, joł Chociaż z drugiej strony [?] doceniał to [?] studio, problemem pozycja A Ty weź wciśnij play i sprawdź Bunia mixtape [Zwrotka 14: Eskobar] Mam tą pewność, nie chcę liczyć na honor Już jako embrion lubiłem jebnąć wersem na wolno Pierdol mensę, ważne to, kim jesteś Hip-hop, przyjaźń, melanż - niezastąpiony tercet Nie gapię się w LCD, myślą więcej chcę Wiem, dokąd sięgają ręce me A hierarchia to porządek nie dla parcha Stay will, przyjazne mordy, narka [Scratch: DJ HWR] Write you, write now 3oda Kru Choćby miał mnie słuchać ten tysiak w Polsce To warto to pisać i pizgać z woskiem Nie od wczoraj jadą chłopcy z tym gównem (x3) Południe [Zwrotka 15: Karim] Mama Ci nie mówiła, to południe, skurwielu I jebać status, ale nie chcę próżni w portfelu Niejedna dama da Ci bez względu na pozycję Ale ja prędzej bym wsadził fiuta w mikser Ziomy kupują kordoby, bulą za ropę Ja przechlałem [???] jak zwiedzałem Europę Bo jest coś więcej w nas niż hajs, Ty nie zapomnij I nie wiem skąd, ale przynieść dobre jointy [Zwrotka 16: Pablo] Nie sram wyżej niż mam dupę jak jakiś głupek Miłości do rapu, sprawdź skutek [?] Jebać tych, którzy stawiają podziały nad sztukę Muzyka ma łączyć, nie dzielić, to jest plan super Nie dbam o to, czy masz pusty, czy gruby portfel Masz zajawkę i umiejętności, róbmy zwrotkę [?] nie patrz na społeczny status Dobre wersy to jedyny potrzebny atut [Zwrotka 17: Jarecki] Bez względu na swoją pozycję Szanuję ludzi, to jest dla mnie oczywiste Każdy ma tu własną wizję Jeden uskuteczna miłość, drugi hipokryzję I tak są ludzie, którzy wybitnie Dbają tylko o swą aparycję Kasa to jest ich całe życie Zezowate szczęście jednak skoryguje ich ambicje [Zwrotka 18: DJ BRK] Możesz być posłem, osłem czy ministrantem Giełdowym gigantem, puszczać ludzi kantem Bez względu na pozycję możesz być palantem My żyjemy tu jak siostra z siostrą, czy brat z bratem Bez względu na pozycję razem robimy rap tu Nie widziałeś tego filmu, to masz tu zwiastun To hip-hopowa scena, a nie urząd skarbowy Zezowate szczęście mixtape to twarde dowody [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Uszer zDP
- Lu zDP
- Staf (POL)
- Młody
- Bu (POL)
- Świru
- K.Lee Metrum
- Hamster
- Siwas
- Ciastek
- Czypas Wypas
- Biak
- NKS
- Esko (POL)
- Karim
- Pablo TK
- Jarecki
- DJ BRK