Chodniki

Album cover art for "Chodniki" by Brzózka

Brzózka - Rap, Hip-Hop

Chodniki

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Zdarza się, że wstaje z sofy Wkładam skoki, bo mam hobby Za to wbić podeszwę w chodnik Buta odcisk, z mitologii (Mojej) mojej (Własnej) własnej Jeden trzyma w plecaku książki, inny chowa w kieszeni kastet Ktoś z zapałem uprawia jogging, ktoś wypuszcza na spacer pieski Wszyscy mamy wspólną drogę, wyznacza ją ten sam krawężnik (Wow, wow) równolegle jadą samochody Mimo tego, że mija ich w ciszy jest głośno Bo słyszę silniki I dziecko krzyczy, że "chcę batoniki!" To całkiem słodkie, lecz szkoda, że ryczy, bo przykro się słyszy ten wrzask Całe uniwersum, a ja bez sensu sobie tak [Refren] Wydeptuje chodniki Mijam grafiki Tylko wtedy, kiedy mam chęć Choć czasem muszę się przejść Żeby zbić prawdziwe pięć Z kimś, kto nie jest na niby Wydeptuje chodniki Mijam grafiki Tylko wtedy, kiedy mam chęć Choć czasem muszę się przejść Lecę na panie, jak deszcz Akurat w słońcu też, lubię ich miny [Zwrotka 2] I to nie wszystko Po prawej stronie chodnika znajduje się ławka i stacja Veturilo Która pozornie dystans skraca Hihi chichot Pani z refrenu podpowiada, że żaden rower mi nie zadziała "Więc puść mnie" - pcham się i mówię: "Nara" i... Trochę żałując, bo miały styl Nawet im leżał krój slim fit Ale to chyba nie byłaś ty Bywam rozchwiany, jak huśtawki Na placu zabaw tamtejszy ryk Znalazł swoje miejsce, w pierwszej zwrotce Życie przewrotne bywa, bo palą tam buchy, jak zejdzie słońce (chyba) I jeszcze ptaszki, zapaszki, kolejne laski, potłuczone flaszki Wcześniej wylane na ławki (i) Ich właściciel obok, ich właściciel obok śpi Ja wolę śnić w domu, jak idę się przejść to wolę rozkminiać Sam w słuchawkach i mówić do ziomów, najlepiej, jak się trafi fajna dziewczyna Kocham ten klimat letni i bałwany oglądać też, jak pomniki Nie ważne czy świeci mi słońce, czy księżyc Ja...! [Refren] Wydeptuje chodniki Mijam grafiki Tylko wtedy, kiedy mam chęć Choć czasem muszę się przejść Żeby zbić prawdziwe pięć Z kimś, kto nie jest na niby Wydeptuje chodniki Mijam grafiki Tylko wtedy, kiedy mam chęć Choć czasem muszę się przejść Lecę na panie, jak deszcz Akurat w słońcu też, lubię ich miny Wydeptuje chodniki Mijam grafiki Tylko wtedy, kiedy mam chęć Choć czasem muszę się przejść Żeby zbić prawdziwe pięć Z kimś, kto nie jest na niby Wydeptuje chodniki Mijam grafiki Tylko wtedy, kiedy mam chęć Choć czasem muszę się przejść Lecę na panie, jak deszcz Akurat w słońcu też, lubię ich miny

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Brzózka