Jebanie

Album cover art for "Jebanie" by Bryndal & Bartosz Tkacz

Bryndal & Bartosz Tkacz - Rap, Polski Rap

Jebanie

0 Plays

Duration: 2:48

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Bryndal] Mam 26 lat i cztery złote Chociaż domorośli ludzie interesu dzwonią całą dobę Mam takie marzenie, że se kiedyś coś zarobię i Od tych wizjonerów nie odbiorę Perspektywy ciągle mam popierdolone A ja chciałbym chociaż móc powiedzieć mamie "wiem co robię" Nie wiem Mądrale mówią idź przed siebie Rób co podpowiada ci bebech Humus jedz i szanuj zieleń Piękne to i podejrzane okropnie Chociaż chciałbym wierzyć w (?) Brzmi jakby autorowi wjechał coach troszkę Albo sobię kwasa i kryształek wziął z jointem Chociaż jak za kula by płacił By znaleźć móc rozwiązaniе Bo całe życie się tłukę jak tłumy w PKP Za chuja, nie papiеr Po maturach kremówki, miałem ruchać świat w japę A na razie się odbijam od ściany [Zwrotka 2: Bryndal] Chyba nigdy nie miałem tu roszczeń największych Chciałem jak Eldoka móc siedzieć w oknie i pisać piosenki Może wtedy jak tamta mi złamała serce Chciałem coś zrobić, żeby być od niej lepszy Lecz chyba nigdy tak dużej nie zrobię pęgi Więc może dobrze, że ten etap dawno zamknięty Żaden sznyt biznesmeński Pewnie biją się w czoło koleżki Że wolę oddać i iść sobie iść pomyśleć, niż pędzić Całe miasto w hardej pogoni za lepszej Ja robię odtąd dotąd i wracam do beczki Ciśnienie nie będzie mnie więzić Chociaż wolę też bez hipiserki Wypad od mojej metody i od moich narzędzi Nie wiem co to szczęście, lecz na tropie jestem W autobusie bla bla W telefonie bla bla Jak przestaniesz paplać się nauczysz najwięcej

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bryndal