Traperka

Lyrics
[Zwrotka 1: Mleko & Bitter] Znów wczoraj byłem najebany jak stodoła Dziś rano się budzę, patrzę, a tu kieszeń goła Wyszedłem z domu żeby wyrwać od kogoś na piwo A na mojej ulicy każdy patrzy na mnie krzywo Moje spodnie ujebane, czapka w poprzeg i dres Każdy sobie tutaj myśli, że ja gorszy niż pies Na następnej ulicy złapałem już leszcza Wyrwałem od niego dychę, niech frajer wypieprza Jechałem do mordowni i walłem kufel z marszu No i mówię pewnie już mi lepiej, pewnie już bo barszczu Ale co te jeden browar, trzeba ruszyć gdzieś trapеrkę Trzeba przekręcić kogoś na siano, wkręcić mu bajerkę No to idę przеz te wszystkie brudne ulice Naokoło siebie widzę tylko szare kamienice Gapię, sucho we łbie, mętlik, ciężko, jarać się chce Trzeba wyjść na Słowaka, tam wiara buja się [Skrecze: DJ Crazy] Pociągnęli metę już [Zwrotka 2: Bitter & Mleko] Usiadłem na deptaku, jakiś koleś wlał mi wina No to mówię już "jest dobrze", mówię teraz "to malina" Walłem jeszcze ze trzy działki, pokręciło trochę mnie Tez zawodnik, z którym piłem grzecznie pożegnał się Załapem już mniej więcej i ruszyłem dalej w trasę No bo przecież do wieczora trzeba skręcić jakąś kasę Bujałem się po mieście, wreszcie napotkałem kumpli Oni mieli trochę siana, znowu się zaczęła Traperka jebana, traperka jebana [Refren: Bitter & Mleko] Traperka, traperka, zajebista traperka Traperka, traperka, zajebista traperka Traperka, traperka, zajebista traperka Traperka, traperka, zajebista traperka [Skrecze: DJ Crazy] To się zwykle tak zaczyna, proszę Pana To się zwykle tak zaczyna, proszę Pana [Zwrotka 3: Bitter & Mleko] Wóda, dyskoteka, zadyma, kurwa, śmichy Ja pierdolę wszystko w dupę, to życie jest do kitu Obudziłem się na ławce, po kolesiach ani śladu, może wyjść do domu Ale po co? Przecież, Pan nie jestem potrzebny nikomu Nie, nie jestem potrzebny Znów przede mną następny pierdolony dzień Znów się będę błąkał po ulicach jak ten cień Jaki ciężko pojebany jest ten nasz szary świat Wziąść, to tylko podpalić, niech to wszystko trafi szlag Znowu trzeba się najebać, komuś dziesionę gdzieś wyjebać Skroić gości i przekręcić i tak dalej znów się męczyć Co za pierdolony świat, nie da tu się przecież żyć Trzeba ciągle smolić wódę, kroić wódę, wina pić By nie myśleć o tym bagnie, tylko traperować ładnie [Refren: Bitter & Mleko] Traperka, traperka, zajebista traperka Traperka, traperka, zajebista traperka Traperka, traperka, zajebista traperka Traperka, traperka, zajebista traperka Zajebista traperka [Skrecze: DJ Crazy] Tak się to zwykle kończy [Zwrotka 4: Bitter & Mleko] Już od ładnych paru dni nie ma mnie w chacie Wy nawet o tym pojęcia nie macie Że przetrącą mnie w domu za to przesadzone picie A chuj, takie już jest moje życie Obmyłem się gdzieś w bramie przy jakimś zardzewiałym kranie Przetrzepałem o siatkę moje brudne ubranie I ruszyłem szybkim krokiem w stronę domu zatem Myśląc sobie, że te dni minęły jakby strzelił batem W gruncie rzeczy to traperowanie mi nic nie dało Ale jeszcze ciągle jest mi tego mało
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Mleko
- Bitter (POL)