Wielbłądzie Kopyto

Album cover art for "Wielbłądzie Kopyto" by Bonus RPK

Bonus RPK - Rap, Polski Rap

Wielbłądzie Kopyto

0 Plays

Duration: 3:25

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] Ani ta, ani tamta, tak naprawdę nijaka. Kiedyś obciągała na dyskotekach wiejskich naćpana, a dziś jest wychowawcą w zakładzie karnym [Refren] To opowieść o Anicie, która wąwóz w piździe ma Jebana kłamczucha, każdy wie, kto ją zna Wielka końska twarz, w pudle największa cwaniara Z cycami po pas wygląda jak Rafalala To opowieść o Anicie, która wąwóz w piździe ma Jebana kłamczucha, każdy wie, kto ją zna Wielka końska twarz, w pudle największa cwaniara Z cycami po pas wygląda jak Rafalala [Zwrotka 1] Co myślałaś, kurwo, że kara cię ominie? Upodlę cię jak świnię za krzywdę wyrządzoną mej rodzinie Już nie jestem zależny od twej władzy I nie będę patrzył na to, co się później zdarzy Albo na to srał, wolność, mama to wystarczy Wiem, że po tym dissie twój pysk więcej nie zawarczy Wiedziałaś, z kimś tańczysz, czujność swą muskałaś Teraz marszczysz się cała, w końcu masz, czego chciałaś Ujebałaś mi kontakt z dzieciakami 28 dni izolatki, nie masz granic Bo za nic wszystko mi rozjebałaś przed wokandą Z tą kurwą, pici, warą [?] obsraną Byle bym tylko siedział i do dzwona nie wyskoczył Zawistna łachudro, spójrz prawdzie w oczy Chciałaś się mnie pozbyć, wymyśliłaś intrygę Zagrożenie jednostki, 3 kwity na siłę [Refren] To opowieść o Anicie, która wąwóz w piździe ma Jebana kłamczucha, każdy wie, kto ją zna Wielka końska twarz, w pudle największa cwaniara Z cycami po pas wygląda jak Rafalala To opowieść o Anicie, która wąwóz w piździe ma Jebana kłamczucha, każdy wie, kto ją zna Wielka końska twarz, w pudle największa cwaniara Z cycami po pas wygląda jak Rafalala [Zwrotka 2] Przerośnięte Monstrum aka Wielbłądzie Kopyto W piździe wielki wąwóz przez spodnie widać było Twoja wizytacja to moja irytacja Pewna siebie cwaniara myśli, że zawsze jej racja Że jest nietykalna, na wiele se pozwala Tak bardzo kulturalna jak pener spod bazara Przygruchała frajerów, co jej liżą kopytnicę By dostać wystąpienie, szpagat, ustawiają [?] Nienawidzę was, banda skurwiałych szmat Tam, gdzie tu koński las, dają się ruchać w zad Syndrom sztokholmski to znak Anity, bo Frajer tam chodzi, choć besztany jest jak kmiot Ona to lubi, tak podbudowuje ego Wtedy czuje, że ma moc poza mundurem, chuj z tego Zęby szczerzy niby koń, ale w nieszczerym uśmiechu Popierdala jak ten słoń po kryminalnym wybiegu [Refren] To opowieść o Anicie, która wąwóz w piździe ma Jebana kłamczucha, każdy wie, kto ją zna Wielka końska twarz, w pudle największa cwaniara Z cycami po pas wygląda jak Rafalala To opowieść o Anicie, która wąwóz w piździe ma Jebana kłamczucha, każdy wie, kto ją zna Wielka końska twarz, w pudle największa cwaniara Z cycami po pas wygląda jak Rafalala [Zwrotka 3] Trafił ci się Bonus, który gasił cię jak lampę Do mnie już się tak nie prułaś, przy mnie czułaś się bażantem Zwykłym nic niewartym gadem, twoje żarty słabe Wszystko twoje słabe, chociaż dam ci małą sławę To ci wyróżnienie, daj upust swym kompleksom Raper cię w tekście jebie na stricie numer jeden Gdy Kizo nową S-ką, podjeżdżał na widzenie Patrzyłaś na mnie, kurwo, z jeszcze większym obrzydzeniem Bo bolało się to, że ktoś, nad kim masz władzę W życiu poza więzieniem chuja na ciebie kładzie Dla mnie to ty w dupie byłaś, gówno widziałaś Udajesz mądralę, parę książek przeczytałaś Jak w studyjnym gazie przepierdalam cię na beta Teraz sprawę sobie zdałaś, z kim zadarłaś, kurwo wredna Mina zrzedła i już nie tak siebie pewna pani A Karma właśnie wraca za twe dokonania [Outro] Wielbłądzie kopyto, wielbłą-wielbłądzie kopyto Wielbłądzie kopyto, wielbłą-wielbłądzie kopyto Wielbłądzie kopyto, wielbłą-wielbłądzie kopyto Wielbłądzie kopyto - to o tobie, Anito

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonus RPK