Przekręt

Album cover art for "Przekręt" by Bonus RPK & Ero JWP & Kafar Dix37

Bonus RPK & Ero JWP & Kafar Dix37 - Rap, Polski Rap

Przekręt

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Bonus RPK] Przekręt, znałem go, normalny z pozoru Jednak nie miał w sobie krzty honoru Lubił narkotyki bez oporu, to był pierwszy krok do mordoru Na takim jak on się nie wzoruj Początek horroru, jego lepkie ręce Byleby zarobić więcej opierdoliłby koleżkę Pożyczanie siana, kredowanie kresek Wychodziło mu najlepiej, z oddawaniem było ciężej Wyglądał jak szczur, tam i tu na przekręcie Wypierdalał swojaków, myślał, że mu to przejdzie Lecz osiedle srogie jest i prześwietla jak rentgen Mózg po fecie jak przecier, dzidę wyjebał pędem Przedtem sprzedał na komendzie, przekręt Puścił parę z ust, wydał sekret Po czym znikł, jak David Copperfield, przebiegle Na ulicy złamał wszelkie zaufania szczeble Kilka lat minęło, dochodzą mnie słuchy, że ten Gdzieś tam się przewija, w kable wali fetę Stał się kretem, zdechnie petem Sam wie najlepiej, że karą za grzechy jest ten syf co go klepie [Refren] Przekręt czai się wszędzie, bądź na oriencie Będzie chciał cię zrobić na patencie Przekręt po przekręcie, nie ufaj przybłędzie Bo cię wypierdoli, a ty w szoku będziesz, w szoku będziesz [Bridge: Ero] Ta, rewelacyjnie, kurwa, telefonik mi padł Mordo już cię widzę, chory byłem To ty dzwoniłeś? Bądzta kurwa bardziej oryginalni [Zwrotka 2: Ero] Nie wszystko jest baja, z nieba nie spada kwicik Na każdym rogu przekręt i to nie film Guy'a Ritchie Każdy chciałby na Fidżi w basenie moczyć jaja A za tysiąc pięćset brutto rzadko bywasz w ciepłych krajach Małolaci też chcą ten dres i TN'y Jak zobaczą łatwy cash to osaczą go jak hieny W szkole raczej problemy, lecz na osiedlu prymusi Mało który dostał betę od mamusi Jeden tak, drugi siak, no i stroi Wszystko się układa, póki nie okradasz swoich Każdy zna takich gnoi, ich drugie imię wałek I tak naprawdę to o nich ten kawałek Hajs pożyczyć i nie oddać, za cudze balet pierwszy Ale jak ziomek ma problem to abonent niedostępny Przyczajone sępy, co ci więcej mam powiedzieć Robisz z takim dill i już straciłeś kolegę Ktoś wali na wnuczka, inny na przyjaciela A to jedna z tych ran, co się nie goi do wesela Potem tłumaczenia (sorry mordo, jakoś wyszło) Tak hajsem się wyjebał, samo wywąchało wszystko Dobra, pało, idź stąd i niech z tobą idzie fama Cienkiego przekręta i bez zasad narkomana Nie chce znać cię własna mama, a co dopiero reszta Jesteś jaki jesteś, więc praktycznie sam się besztasz [Zwrotka 3: Kafar Dixon37] Opowieści dziwnej treści lecą na rejon Z tych, co łykają farmazon, tu inni się śmieją Było jednak kilku mistrzów w swoim fachu Co kręcili gadką i dobrych chłopaków Był trochę Mor W.A, DIXON no i Ave Trochę izu ms CS ale zawsze prawie Ale jak masz prawie ekipę w Warszawie To wiedz, że naprawdę nie masz tu jej wcale Nie wiem co on robi, chuj mnie to obchodzi Dalej kręci lody, kłamie w żywe oczy I jak kameleon wciąż zmienia kolory Hajsy, hajsy, to jebane pazeroty Ile już numerów powstało tu o tym Wiedz, że kurwy nigdy nie nauczysz lojalności Bo to dla niej zawsze będzie termin obcy Jak rap plastikowy, którym jarają się chłopcy [Skrecze / Cuty: Bonus RPK] Jeśli mu zaufasz to oszukasz się koleżko Na takim jak on się nie wzoruj Jeśli mu zaufasz to oszukasz się koleżko Jebać kurwy, bez oporu [Refren] Przekręt czai się wszędzie, bądź na oriencie Będzie chciał cię zrobić na patencie Przekręt po przekręcie, nie ufaj przybłędzie Bo cię wypierdoli, a ty w szoku będziesz, w szoku będziesz [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonus RPK
  • Ero JWP
  • Kafar Dix37