Kalkulator

Album cover art for "Kalkulator" by Bonus RPK & Paluch

Bonus RPK & Paluch - Rap, Po Polsku

Kalkulator

0 Plays

View Album

Lyrics

[Tekst piosenki "Kalkulator"] [Intro] Ekh-em Raz, raz RPK, RPK Ten kawałek z dedykacją dla wszystkich skurwiałych szmat Tak zwanych kalkulatorów, co całe życie wpierdalają mi się na plecy I próbują wczłapać na górę - chuj wam w dupe! Aaaa! [Zwrotka 1: Bonus RPK] Przyleciałeś do nas i odleciałeś jak pszczoła Kto cię tak wychował, co to kurwa za szkoła? (Co?) Myślisz, że CS bez Ciebie nie podoła? (Hahahaha) Wpierw lizałeś rowa, teraz grasz bo tego woła Bonus ci potrzebny był, by skrzydła rozwinąć (Rozwinąć) Wykorzystać go i później pominąć Ilu takich było? podstępnych pasożytów (Banda szmat) Pierwsi do featów byle podnieść prestiż bytu Ja swoją pozycję wyrobiłem ciężką pracą (Ciężką pracą) Dziś nim koncert zagrają, pytają ile płacą (Ile?) Wstydu nie mają, a co? przecież wydali płytę (Płytę) Na czerwony dywan liczą i gościny syte (Syte, syte) Pierdoli się w dupach nie raz byłеm tego świadkiem Jak koleżka szеdł po trupach, pieniądz stawiał nad zajawkę (Sad zajawkę) Nad ziomalstwo bratnie, od palcy po ręke Wielkim ego dmuchał balon - pewnym było, że pęknie (Boom, boom) Zabliźnione serce wielokrotnie nadszarpnięte (Nadszarpnięte) Wierzyłem w kolege, co okazał się skurwielem (Szmata) Z pustego to nawet Salomon nie naleje (Nie) Wyżłopie co może i gdzie indziej zwieje (Trrr) Government zasieje obrażony, pokrzywdzony (Pokrzywdzony) Że bonus mu nie pomógł, zarabiał na nim miliony jeszcze Chuj wam w dupe leszcze, wreszcie oddech od was łapie Zwykle z odejściem odejściem ode mnie kończy się kariera w rapie (Hehehe) [Refren: Bonus RPK] Posłuchaj mnie szmato, co masz we łbie kalkulator (Kalkulator) Nikt tu głupi nie jest by się nabrać na to (Nie, nie, nie) Aktor się wycwanił, pluł pod siebie nie od dzisiaj (Nie od dzisiaj) Sztucznym miodem chciał urobić starego misia (Hahaha) Posłuchaj mnie szmato, co masz we łbie kalkulator (Posłuchaj) Nikt tu głupi nie jest by się nabrać na to Aktor się wycwanił, pluł pod siebie nie od dzisiaj (Nie od dziś) Sztucznym miodem chciał urobić starego misia (Nie ten miś) [Zwrotka 2: Paluch] Wielokrotnie obdarzyłem śmieci swoim zaufaniem Każdy mówił, że sam leci a był moim bagażem (Ta) Wjeżdżali na banie jakby wbili na terapię Bo tylko w dupie byli i przyszli do mnie po papier Ich psychologiczny profil to rozczeniowa rura (Jebać) Jęczysz za plecami jak rozczarowany burak Znikacie szybciej niż paliwo w moich furach Nie mogliście się utrzymać dłużej bez jednego kciuka (Hahaha) Szybki szmal chcieliby i od razu wielki fame (Na bank) Ciągly bal, kryształy i od razu siada łeb Tylko syf zostawili mi na kompie (Kurwa) Folder kosz opróżniony i można zapomnieć (Wypierdalać) Bez kalkulatora umiem świetnie liczyć kurwo Wiem dobrze ile wtopiłem hajsu na tobie parówo To nic może dniówka, albo maksymalnie dwie (Co?) Po proszę do pełna gdy znowu spotkamy się suko [Refren: Paluch] Polski rap, z pamiętnika wydawcy Nie podbijaj do mnie jak do wychowawcy Nie jestem twoim starym by cię uczyć dobrych manier Mówiłeś o zasadach, ale każde łamiesz Polski rap, z pamiętnika wydawcy Nie podbijaj do mnie jak do wychowawcy Nie jestem twoim starym by cię uczyć dobrych manier Mówiłeś o zasadach, ale każde łamiesz [Outro: DJ Steez] Miałeś kumpli, ale z hajsem gdzieś znikli Było takich paru - obrali zły kierunek Pomyśl okradają sami siebie, własne domy Skumulował sumę, propsuje wizerunek Po co hasła i wszystkie te słowa? Kiedyś między nami stosunek bratni Na szczycie jesteś swój - wsparty Spadasz w dół jest prywatny

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonus RPK
  • Paluch