Jeden z tamtych dni

Album cover art for "Jeden z tamtych dni" by Bonus RPK

Bonus RPK - Rap

Jeden z tamtych dni

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] Po raz kolejny budzi mnie promień słoneczny Patrzę na zegar, jestem mu dosłownie wdzięczny To gest konieczny chociaż widzę to samo Cieszy mnie kwestia, że już minęła szósta rano Wstaję na nogi, idę szamać, siemasz mamo Niby zaraz do szkoły z zarzuconą kataną I plecakiem na plecach śmigam zarobić siano To Bielańska Forteca, tu niejedno się działo Wracam do domu z wagą przykitraną w kielni Pokrojone srebro kilka razy pięć zapewnić muszę Taki rytuał by zapełnić fundusze Ciepła szama, ostry trening i z powrotem kruszę Kiedy kończę czystą kartkę zapełniam tuszem Uraczony że ten dzień fartownie mi uszedł Wiem co to stres więc na koniec tego dnia Zawijam towiec, ale z niepokojem idę spać [Wyjście] Każdego dnia życie stawiam na szale Świadomość mam, że ryzyko ma skalę Przeważa błąd, gong wybija mi karę Mogę tego uniknąć jestem losu kowalem Mogę wybierać między wodą a żarem Przez to drugie się spalę, pierwsze obrócę w parę Do działania, bo mam w sobie wiarę i talent Co mi daje oderwanie się od tamtych dni

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonus RPK