ZDARTE ŁOKCIE I KOLANA

Lyrics
[Refren] Tu gdzie emocje grają wciąż główną rolę A rozum znowu poległ, z trudem zaczynam dzień A przecież dawno miałem znaleźć się po drugiej stronie Ale utknąłem między snem A prawdziwym życiem, które zniszczycie, gdy wam pozwolę A wtedy zgaśnie tak jak kiep Sztuczny uśmiech, sztuczna trawa, sztuczna miłość, jak pornole I znów widzimy się na dnie [Zwrotka 1] Wiesz, mam zaklepaną lożę dla nas Przestań tak patrzeć, powiedz co chcesz dla nas Coś nam znów nie gra, coś się wciąż nie zgadza Krew mam na zębach, dłoniach, łokciach i kolanach Chociaż się staram, się nie da okłamać Bo krew mam na kostkach, krew mam na kolanach Pamiętam, że bił ktoś, ktoś inny oszalał Ktoś upadł, ktoś wstał, choć nie chciałem wstawać [Refren] Tu gdzie emocje grają wciąż główną rolę A rozum znowu poległ, z trudem zaczynam dzień A przecież dawno miałem znaleźć się po drugiej stronie Ale utknąłem między snem A prawdziwym życiem, które zniszczycie, gdy wam pozwolę A wtedy zgaśnie tak jak kiep Sztuczny uśmiech, sztuczna trawa, sztuczna miłość, jak pornole I znów widzimy się na dnie [Zwrotka 2] A ja nie śpię, bo się boję śmierci Mówią mi, żebym się zjarał, ale wolę kreski Śnią mi się pożary w kamienicach poniemieckich Pożar mam na strychu i mam, kurwa, w głowie śmietnik Kogoś tu pojebało znów od nadmiaru pieniędzy A mi się pojebało od ciągłego życia w nędzy Taki follow up, głupi jak rap W kurwę szkoda, że HST strzelił z dupy na psach [Refren] Tu gdzie emocje grają wciąż główną rolę A rozum znowu poległ, z trudem zaczynam dzień A przecież dawno miałem znaleźć się po drugiej stronie Ale utknąłem między snem A prawdziwym życiem, które zniszczycie, gdy wam pozwolę A wtedy zgaśnie tak jak kiep Sztuczny uśmiech, sztuczna trawa, sztuczna miłość, jak pornole I znów widzimy się na dnie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Bonson