Tam Mnie Spotkasz

Album cover art for "Tam Mnie Spotkasz" by BonSoul & Bownik

BonSoul & Bownik - Rap, Polska

Tam Mnie Spotkasz

6.1K Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Jestem typem przy barze, który sam opróżnia szklanę Zbyt długą opowieścią, którą dzieli się z barmanem Nieśmiesznym żartem, który wciska jakiejś dupie W jego oczach, jak się przyjrzysz, to zobaczysz ten sam smutek Jestem jego wyjściem z baru Wyciem do księżyca Jego synem, bratem I storytellingiem jego życia Jego krwią na betonie, kiedy z bramy ruszą chamy I awanturą w domu, kiedy wejdzie tam spłukany Jestem wzrokiem matki, kiedy czwarty dzień Cię niesie wóda Jej nadzieją, że się uda jednak Jej sercem które pęka, bo musiałeś uciec W jej oczach - jak się przyjrzysz - to zobaczysz ten sam smutek Jestem jej przebaczeniem, dłonią i uśmiechem Kiedy wrócisz jednak cały i przeprosisz, i znów będziesz Jestem historią jej życia, Twojego życia Usiądź wygodnie i oddychaj [Refren: Bownik] Tam mnie spotkasz Gdzie powietrze ma taniej wódki posmak Gdzie nic się nie chce Choć wszystko zrobić można Zbyt wiele doznań jak na jedno serce Tam mnie spotkasz Gdzie w oczy gryzie dym A po nocy długiej świt nie chce nadejść Chodźmy razem Zanim dogoni nas kolejny drin Damy radę [Zwrotka 2] Jestem tu po to, żebyś mógł mnie wskazać palcem Zrzuć całą winę na mnie, jak trzeba to zapłacę, spoko Nie różnisz się ode mnie zbytnio Tak samo mi, jak i Tobie czasem coś nie pykło I się nie wstydź, bo nie ma czego, jestem przecież z Tobą Cały syf biorę na siebie – daję słowo Taki banał, jak cały ten rap I siema, nara Ale jeśli w jednym wersie znajdziesz siebie – to się staram I wyrzucam wszystko z siebie, narażając się na śmieszność Ale masz to ode mnie, żebyś mógł spokojnie przebrnąć I masz mnie w oczach ludzi, którzy czują to jak ja czy Ty Teraz spokojnie puść ten rap i śpij [Refren: Bownik] Tam mnie spotkasz Gdzie powietrze ma taniej wódki posmak Gdzie nic się nie chce Choć wszystko zrobić można Zbyt wiele doznań jak na jedno serce Tam mnie spotkasz Gdzie w oczy gryzie dym A po nocy długiej świt nie chce nadejść Chodźmy razem Zanim dogoni nas kolejny drin Damy radę [Outro: Bownik] Zanim dogoni nas kolejny drin Zanim pochłonie kruczoczarny dym Pogadajmy i pospacerujmy tam, gdzie słońce, palmy Sam do końca nie wiem czy powiedzie się mój plan Ale damy radę Bo się znamy razem Znamy tę zabawę Razem ramię w ramię – znasz ten taniec A ja znam swoje zadanie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonson