(Nie)Najlepszy (Bonus track)

Bonson & Sobel & Uszer zDP - Rap, Hip-Hop
(Nie)Najlepszy (Bonus track)
0 Plays
Duration: 3:38
Lyrics
[Intro: Bonson] Wow [Refren: Bonson] Pamiętasz wszystkie nasze sny? Gdzie one są? Gwiazdy, których miałem przynieść Tobie stos Obietnice, że z muzyką zrobię to Dziś widząc świt zbyt często myślę "to nie to" I chyba jestem na granicy między Tym, co mogłem mieć i tym, za czym nie chciałem pędzić A oni chcą wytykać moje błędy I tylko łapię paranoję przez nich [Zwrotka 1: Bonson] Co bym nie zrobił, czuję, że to wciąż za mało Ile bym nie dał, słyszę: "tylko tyle?" Mogę wyrwać serce, dać im to za darmo I tak pobawią się nim tylko chwilę Po wszystkim kończysz w koszu jak zepsuty gadżet Uczucia, nowych butów se nie kupisz za nie Współczucia tu nie szukam, nie bądź głupi nawet Szukałem kurwa szczęścia wśród tych brudnych ławek Pustych klubów, pustych panien, pustych aren Gdzie ucichły nawet gwizdy już Byłem dla Ciebie kimś i to zjebałem Mogę spokojnie więc być nikim znów [Refren: Bonson] Pamiętasz wszystkie nasze sny? Gdzie one są? Gwiazdy, których miałem przynieść Tobie stos Obietnice, że z muzyką zrobię to Dziś widząc świt zbyt często myślę "to nie to" I chyba jestem na granicy między Tym, co mogłem mieć i tym, za czym nie chciałem pędzić A oni chcą wytykać moje błędy I tylko łapię paranoję przez nich [Zwrotka 2: Uszer zDP] Zawsze staram się dać z siebie max, ale życie mi wychodzi różnie Wysokie loty, kiepski start był, znasz to z opowiadań Najbardziej bolał zawsze widok bliskich w trumnie Choć paru jeszcze żyje nadal, taka prawda naga Plan na życie mi układasz, to nie przejdzie, wybacz Niespełnione ambicje, słone łzy i w głębi zawód Miałem na studia iść, a nie w studiach nagrywać Wyrzuciłaś mnie z domu jak nie poszło w hotelarzu mi Żywy dowód na to dziś, sam wybierasz, gdzie chcesz iść Jestem sobą, miałem kimś być niby, ale wyszło jak jest Daj mi powód, by ambicje spełniać ich By mówili później, że kurwa chyba mam rację [Zwrotka 3: Sobel] Słyszysz? Wymiany na lepsze modele, dziś to Standard, którego winniśmy się wstydzić Ktoś mówi, że tu nowe łatwo leczy rany, podczas Gdy to rycerskość jest szlachetna, widzisz? Już sama walka daje wielką satysfakcję Bo jej efekt może przynieść nam niejedną atrakcję Czy odbudować tę trakcję Lecz przede wszystkim, to możemy zyskać szczęście Sama zdecyduj, co dla Ciebie będzie lepsze (o) "Nobody's Perfect" to motto wielu ludzi I tak wielu ludzi ciągle o tym fakcie zapomina Dlatego to dziś właśnie wady decydują za nas Ty nie rozmyślaj już skąd u mnie ta rozkmina [Outro: Bonson] Czuję, że tylko tyle Se nie kupisz znów za darmo Czuję, że tylko, ty-tylko, tylko tyle Czuję, że tylko tyle Se nie kupisz znów za darmo Czuję, że tylko, ty-tylko, tylko tyle Czuję, że tylko tyle Se nie kupisz znów za darmo Czuję, że tylko, ty-tylko, tylko tyle Czuję, że tylko tyle Se nie kupisz za nie Czuję, że tylko, ty-tylko, tylko tyle
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sobel
- Uszer zDP
- Bonson