Dzikie Żądze

Lyrics
[Refren] Seks, narkotyki, władza, pieniądze Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze [Zwrotka 1: Rommel] Czasem czuję się jak dziecko zagubione w uliczkach Które wszystkie wyglądają tak samo Które próbuje gdzieś biec, bo, ta która ma strzec go Jak dziwka została na noc, ale spierdoliła rano, wiatr za bramą Jest szaro, a to wcale nie pomaga moja damo Chcę byś przyszła do mnie o to błagam, przeciwwaga Dzięki tobie czułem że żyję Przez ciebie czuję że umieram, teraz ona mnie zabije Przy niej dorastałem dałem jej swojego życia pół I ogłupiałem miałem wszystko, nie mam chęci już Wracać, chociaż mama krzyczy: Wróć Krzyczy, wróć, czas obudzić się ze snu [Zwrotka 2: Bisz] Mam kontrolę, patrzę na mapy jak na szachy Pieprzę co powiesz z pionek po każdej stronie Mam królowe, królów, konie, gońców moje Jest wszystko co możesz mieć, jestem tu Bogiem Chcesz pieprzyć system? Nawet nie widzisz pajęczyn, w których się wiercisz jak insekt Sieć jak internet, siatka satelit Tutaj dzieją się rzeczy, przy których Kafka to harlequin Skrócę ci nazwisko do jednej litery, ot tak Na twoich oczach prostokąt czarny jak rozpacz Sprawiedliwość jest ślepa, trzyma białą laskę Dba o mój interes mam z tego prawo karne Prawda to moje słowo, na akcjach staje się ciałem Mam setki słów w kominiarkach czekaj na nie nad ranem Chcesz czy nie chcesz zrobisz jak karze Czego potrzebuję więcej mam władzę [Refren] Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzikie, dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze [Zwrotka 3: Kron] Jest klub, by jak ogień Gdy dzwoni ma kobieta niedostępny Abonent to ten moment, czas próby Czujesz te wibracje, hipnotyczne ruchy dupy Głowa kalkulacji kontra proste odruchy Wyłącz umysł, nie ma duszy, jest tylko transja Samobójcze bounce uczucia za hajs Wokół pusty lans masz kwity, pierdolisz dziwki By potem się naćpać jak popis Whitney Gdy ona robi striptiz, skarbi drudę byś To co głupi chuj żąda cipki Wspobudza zmysły jak suka z zakuta kajdanki Cesa świuta tutaj dupa gotowana spanki W szaści i fantazji to trzeba na skarści Żądze i związki jak bieg ku przepaści Jak kamikaze fancji, pierdolę konsekwencje Choć tylko filmy porno kończą się happy endem, to jest we mnie [Zwrotka 4: Dziewa] Dzikie żądze, nimi rządzę, ja i moje pieniądze Jestem gościem po uszy zatraconym w forsie Moje słońce to dolce, sukcesu tajemnicą skarb jest Wtedy go bronił jak interesu Scarface Mam plan wiesz, hajs z moją rodziną Fart jest moją siłą, drugim domem kasyno Czeka na mnie limo domino, kości i poker Skoszę flotę lotem i okupię się złotem Właśnie na to mam ochotę, wciągnąć kokę a potem Zlekceważę apartament i wynajmę cały hotel dziwko Udejmie mowę na grube pliki, na to patenty i tryki Nie ma lipy są wyniki Trzeba pokrzyżować szyki tym co myślą podobnie Pod stepem do mnie pięknym zanotownym fortel W podnie jak na wojnie płynie, pan kto tu rzeka To strzegę tu człowieka, który w pojemści sieka [Refren] Dzikie żądze, dzi-dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzi-dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzi-dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze Dzikie żądze, dzi-dzikie żądze Narkotyki, władza, seks i pieniądze [Zwrotka 5: Kay] Dzikie żądze wciąż ludzie błądzą bo Nie ma co wskazać im co mają robić i jak żyć Dzikie żądze wciąż ludzie błądzą bo Nie ma co wskazać im co mają robić i jak żyć Dzikie żądze, dzikie żadze Dzikie żądze, dzikie żadze Seks, narkotyki, władza, pieniądze
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Bisz