Skurwol

Album cover art for "Skurwol" by Bober

Bober - Rap, Hip-Hop

Skurwol

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Ty, nie jestem miłym typem, chociaż się uśmiecham często (często) Mam zamiar pierwszym swoim autem się gdzieś wjebać w Tesco Gdzie kurwa poza kolejką, bo masz w trzewiach dziecko Spuścił się kwartał temu, już możesz wygrzebać mięsko (mmmm) Wyglądasz jakby żul Ci sprzedał dresscode Blanty ci szczochem jebią, a się prężysz, że masz zielsko Zgarniesz pitos jak popcham królową, tę angielską Póki co mijasz się z cipą jak ja z terapeutą Wcisnę w mordę Ci szklankę, jak będziesz gryzł To zerżnę twoją siostrę wegankę, od tyłu Jedząc kanapkę z boczkiem i pasztet A jak skończę to ją całą, natrę octem i smalcem Ty, się nie czarujmy, ja nie chcę być sympatyczny Jak twoja dupa, która znów wszystkim znów wysyła cycki Nie gadaj z sukami, które mają w cipach licznik To tyle z porad, mój rap taki mądry, dydaktyczny, aa [Pre-refren] Gdzie moja góra piеniędzy Puszczam Chillwagon z kasety Słucham Palucha bez przerwy Możеsz mnie kochać lub pieprzyć Jesteś słaby hasztag Szpital Onkologiczny Oddział Dziecięcy [Refren] Sąsiedzi wołają na mnie skurwol Pomogę popełnić samobójstwo ci Czekamy aż stare baby umrą Tacy jak my jeszcze wam napsują krwi Sąsiedzi wołają na mnie skurwol Pomogę popełnić samobójstwo ci Czekamy aż stare baby umrą Jebać brudny świat i całą ludzkość w nim [Zwrotka 2] Jako bachor to marzyłem, że kiedyś z Hogwartu dostanę kopertę I będę machał tym jebanym patyczkiem I z rudym i suką se latał na lekcje gołębiem A byłem pospinanym dzieckiem I czasem nawet myślę kurwa, że chorym I wyszło na dobre, bo pewnie bym latał w szaliku zielonym I kopał po ryjach za inne kolory po meczach Tych cweli na miotłach to jebać Ta gra nigdy nie miała sensu Nie mieli ultrasów i nie było komu, co śpiewać Brodaty, który nie umiał wytrzymać jednego obiadu bez żadnej rozkminy pewnie, by mnie wyjebał po miesiącu, bo na magię byłem trochę za niemiły, bo jestem Brałem numery od dup, żeby nie odpisać Niech topi w kompleksach suka się, pewnie jej bebzol zwisa Czerpię przyjemność z bycia takim, jakim jestem Się bujamy z całym Bielskiem, a nie lapsy z waszym plebsem Zanim zdechnę to, Ci zrobię cipo z życia Looney Tunes Jesteś głupi w chuj, nawet nie rozumisz słów (rozumisz) Nie wpierdalaj się w rozkminę, bo się zgubisz znów Pluję wam do zupy suki, to największy bully, aaa [Refren] Sąsiedzi wołają na mnie skurwol Pomogę popełnić samobójstwo ci Czekamy aż stare baby umrą Tacy jak my, jeszcze wam napsują krwi Sąsiedzi wołają na mnie skurwol Pomogę popełnić samobójstwo ci Czekamy aż stare baby umrą Jebać brudny świat i całą ludzkość w nim [Outro] Jedziemy z kurwami

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bober