PYŁ

Lyrics
[Zwrotka 1: Bober] Pamiętam ze szkoły tę maskę, którą noszę przy kolegach Udaje twardziela, bo nie mam i w środku się czuję jak biedak Patrzę na mamę i tatę, jak dla nas wrzucają tu kolejny etat A miałem trzynaście, jak już zrozumiałem, że nic im to nie da I chociaż to bardzo doceniam, nie ułożysz życia po placach budowy, fabrykach i sklepach Jak płynie czas ci to na czyjeś konto, a na twoim się nie przelewa Wujek mój życie w czyjejś piekarni przesiedział, miał z tego bochenek chleba Nie znał innej drogi, nikt mu nie pokazał odwagi, aż w końcu na śmierć się zajebał Kibicuje mocno, że tego za późno nie zauważycie Że wracasz z roboty i niе masz tu siły już nawet na życie Każdy kto wizje ma jak z tеgo uciec, jest tu traktowany jak marzyciel Jak sam nie przejmiesz kontroli dziesięć lat spierdoli ci w tydzień Jak jesteś kołem zębatym w machinie, która cię mieli To masz dla żony i dzieci trochę soboty, niedzieli Twa wolność to czyjeś straty, głównie tych korpo-burdeli Chcą twoich mięśni i godzin, jak Bisz to złożył: "nie żyj w tej celi" [Refren: 4Money] Ile lat przyjmujesz świat? W którym marzyć nie ma szans Cenny jest tu tylko czas Zmieniasz się w pył, gdy go brak [Zwrotka 2: Bober] Jebałem w gastro, jebałem w korpo, jebałem w UK u zioma na taczce I wdzięczny mu jestem najbardziej, bo wtedy pomógł mi nie tylko z hajsem Zmienią się czasy, zmieniają się formy, zmieniają się rządy, co by się nie stało To jak jesteś prosty nie zmienia się nigdy niewolnik, tu zmienia się tylko faraon, wiesz? Ważny dzień dziś - zapierdalaj mocniej, pizza tuesday i casual piątek Zoptymalizują twoją formę pan George Orwell z panem Henrym Fordem Żadna robota nie hańbi, jak trzeba coś nosić to noszę A nie sprzedam życia tu nigdy tym większym cwaniakom za grosze Jesteś tu po to by zrobić różnicę, nie tylko żeby się ślinić na banknot Myślisz, że ich obchodzisz? Na bank not, jesteś przed taśmą wkładką Jak dalej kminisz kiedy przyjdzie sianko i musisz wyliczyć czy starczy na masło To proszę, wpierdol im CV to w gardło, za dużo rodziny mi przy tym umarło, Bober [Refren: 4Money] Ile lat przyjmujesz świat? W którym marzyć nie ma szans Cenny jest tu tylko czas Zmieniasz się w pył, gdy go brak
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Bober