Pierdole was

Album cover art for "Pierdole was" by Blitz

Blitz - Rap, Polska

Pierdole was

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Kurwa,co tu się dzieje,ja już w to nie dowierzam,wiesz? Chujem tu wieje,jak raperzy dinozaury do rapgry wciągają za łep Każdy chce hajs,też chcę go brać,ale podobno w podziemiu go brak Płynie jak wrak,jebani piraci,na legal,nielegalni jak crack Dawaj ten kwit,zobacz kurwa jaka leci zwrotka Wpierdalam się w nich,dla nich to będzie mortal combat Pętam od lat,znikaj,chojrak z natężeniami nie radzi sobie wielu Święta wojna,jihad,klątwa,bo piorunami nakurwiam jak Zeus Zalewa mnie krew i mam tak co dzień,czuje już kurwa jak agresja wzrasta Stłumie ich zew,obudzę swój gniew,chuje nigdy nie będziecie grać tak Stała już dla mnie wieniec i trumna,co dziesięć metrów rzucali kłody A raperzy na scenie tu kurwa już giną nawet od strumienia wody Pizdy z ulicy,ale jazda,w kwiecie wieku,nadstawiaj dupę Niedługo czeka was menopauza,wkręcam rogalem na bliższy słupek Spadający liść,chcę mieć międzynarodowy zasięg jak DHL Nie jak Big L,mój język jest tu w kurwę trudny jak DDL Niektórym przydałaby się komenda "Drop Database",pancze w Ciebie Ciesz się,że jesteś na szczycie,tymczasem jak ebe ebe zjebie Co drugi chcę składać i zjadać,na mózgi im pada,to się nie nada Chujowi jak łada,a mi nie wypada,gdy wpadam,tych kurew poskładać Co by nie gadać,to są chujowi,robią gówno,co wchodzi do głowy Stan alarmowy,możecie spadać,pozdrawiam was palcem środkowym Z wadą wymowy chce tutaj latać,dykcja mu siada,to nie przystoi Fejmu mi nie chce narobić,nie odpowiada,bo kurwa się boi Ile kurwa można to znosić,leszcze ego,mają wyżej od gwiazd Nie muszę o fejm się prosić,jestem pewien, rap obroni się sam Chcą mi zarzucać,błotem obrzucać,ja się nie skończę kurwa jak Tupac Przewraca się w dupach,zalani w trupa,niech się dalej liżą po fiutach Kolega załatwi,kolega pomoże z kolegi tu robią drabinę do snów Mówi,że go to martwi,ale co drugi na plecach ma ślady stóp Wchodzę,nie wychodzę,mówiłem,że przyjdę na szczęście nie liczę Chcę rządzić i dzielić,potencjał mnożę i wierzę,że się nie przeliczę Nic dodać,nic ująć,jeśli chodzi o mnie,tak to można ująć,na próżno Sie starasz,bo w sumie Twoje wypociny są dla tej gry ujmą Będę potęgą,bo kurwa moje flow jest kwadratowe podobno Słyszę to samo tu w kółko,więc będę katował Cię tym naokrągło Odbij mordo,ja nie przyszedłem tu po to,żeby poszukać spiny Chociaż by mi przydała się cioto,żeby spiąć w jedność sumę styli Moi mili,wypierdalać,ja tu słów kurwa nie rzucam na wiatr Wpadam jak huragan i bez kwitu Ci pokazuje na co mnie stać

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Blitz