5.STFU

Lyrics
[Zwrotka 1] Się bójcie,bo hucznie tu wjadę z każdym wersem Biorę włócznie,się czujcie jakby to był sylwester Wpierdole taki przester,że już nie powiesz więcej Że za cicho jestem,znów przyprują się leszcze O jakość,bo nie zrozumieją treści,wierz mi Pozamykam mordy im,zanim jeszcze napiszę te wersy Potrafię wjechać luźno,nie wiedziałem,że to takie łatwe Jak mnie nie rozumiesz trudno,tego spodziewałem się bardziej Ale chuj z tym,gorzej jak sam się nie rozumiesz,zobacz Bo próbowali pochować proste słowa w trudnych zwrotach Pierdol tą jakość,idoli słuchasz pomimo Ja nie dam sobie tego zabrać,choćby mnie to zgubiło Choćby się paliło,nic się nie zmieni,bo plują na mnie Ale mój zapał jest wodoodporny więc nigdy nie zgaśnie Idioci polują na bilon,a ja poluje na nich Reasumując,też się uganiam za monetami [Zwrotka 2] Pojeb sprzeda siebie,żale biją na słuchawki Mogę klepać biedę,ale nie bije słabszych Odkąd idę pod prąd i przestałem przejmować się opinią reszty Wierz mi,że żyje się lepiej z dala od tych leszczy Nigdy nie mówiłem,że rodzina na piedestale,zobacz Bo wiedziałem,że kiedyś mogę tego żałować Nie liczę się z ich zdaniem,nie liczę się z nikim A jedyne co się teraz liczy to tylko te pliki Prosta sprawa,postawiłem na to wszystko,zatem Się zastanawiaj czy jestem materialistą czy pasjonatem Co drugi chce podbijać kraj,marzy żeby trafić do radia Ale brakuje im jaj,żeby to zacząć udowadniać Piszą tony zwrotek i sami chcą wejść nagle Obrzuceni błotem i obelgami,zawijają żagle Nie są konsekwetni,chociaż mają wolną ręke Są obojętni na dzisiaj a co dopiero na to co będzie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Blitz