PTSD

Lyrics
[Zwrotka 1] Większość życia wszystko szło mi tak jak z nosa krew Poniżej ambicji szedłem tam, gdzie forsa jest Żeby schować łeb i nie musieć odpowiadać Na pytania, czy mi to w ogóle odpowiada Pracowałem w nocy, w zimie odmarzały ręce Przez to wypadał z nich hajs niewarty poświęceń Zjazd na obskurny hotel rano, z butlą do snu Z ziomalami od czarnej roboty i czerwonych nosków Tak się bałem, że to dla mnie będzie normalnością Że następną pracę se wybrałem jeszcze gorszą A jak pojechałem po wypłatę, przyszli w kilku Każdy hajs na wtedy dla mnie wart był wyzwisk i sińców Ale najpierw w sześciu pokój, a w nim wieczna wojna Podła szama, tania wóda, żeby nie zwariować Ziomki, co w pieluchach spać powinni tak na wszelki Zarobiłem wtеdy tylko PTSD [Refren] Muszę zarobić i odłożyć Muszę zarobić i odpocząć Żeby zarobić, chcę otworzyć łeb To więcej pracy czy inny psycholog? Muszę zarobić i odłożyć Muszę zarobić i odpocząć Żеby zarobić, chcę otworzyć łeb To więcej pracy czy inny psycholog? [Zwrotka 2] Nie wiem ile to dużo, a chcę się dowiedzieć Ziomki też chcą, więc biegają i nie będą siedzieć Tu skąd jestem nic innego tu jest jak u ciebie Bez trzymanki i bez nazwisk, i bez faktów, jedziesz Ja się zawsze obok tego bałem nawet stanąć Bywa, że z domu nie wychodzę nawet - ta, za takie siano Pracowałem ciężko, teraz niech to płynie samo - prawie Ty, i nie myśl, że to tak zostawię To wszystko to był trening, tylko trucht w miejscu Próbowałem kupić leki se na ból w sercu I zabić lęki tym, pozbyć kompleksów Siedzieć i odpowiedzi se przeliczać w ręku [Refren] Muszę zarobić i odłożyć Muszę zarobić i odpocząć Żeby zarobić, chcę otworzyć łeb To więcej pracy czy inny psycholog? Muszę zarobić i odłożyć Muszę zarobić i odpocząć Żeby zarobić, chcę otworzyć łeb To więcej pracy czy inny psycholog?
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Biak