Nie wiem jak to jest

Album cover art for "Nie wiem jak to jest" by Bez Cenzury

Bez Cenzury - Rap, Polska

Nie wiem jak to jest

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren: Siwers] Nie wiem, jak to jest, ale może zrozumiem w końcu Życia uczę się stale, by pojąć wiedzę ojców Co mi wiedzieć dane, to wiem nie od tak po prostu (Po-po-po-po) Po naukę idę dalej – taka kolej losu [Zwrotka 1: Siwers] Siwers jeszcze młokos chcący wiedze posiąść Jak stary wyga, nie jak stary osioł To się przyda, chwila, widać wszystko szeroko Chyba nic nie pociąga tak jak zakazany owoc Świata ciekawy wszystkiego musi dotknąć Szczególnie tego, co mu sprawia rozkosz Zajarany był jakąś foczką Co miała parę cycków i cipkę mokrą Poszła w pizdu, uważniej patrzy odtąd Na to, ile ma umysłu i serca na fali egoizmu Miłość to morderca, na sentymenty nie ma tutaj miejsca To już wie wniebowzięty, zapalił kiedyś skręta I najarał się, ale nie znalazł w nim szczęścia Testował towar cięższy parę razy jak cała reszta Chciał być fajniejszy, lecz zobaczył, że to mocniej wkręca Pozostał bierny – to dla niego była lekcja [Refren: Siwers] Nie wiem, jak to jest, ale może zrozumiem w końcu Życia uczę się stale, by pojąć wiedzę ojców Co mi wiedzieć dane, to wiem nie od tak po prostu (Po-po-po-po) Po naukę idę dalej – taka kolej losu [Zwrotka 2: Ero] Ero, życie to nauka, dobra dupa to sztuka Jak nie chcesz w jajo pukać, to se musisz jej poszukać Piwko to jest napój; chcesz se wypić, to pracuj Nie ma pracy – kombinuj; ty robisz ruchy – się pilnuj Pieniądz to nie wszystko; jak miłość, to nie z dziwką Jak biją – walcz jak zwierz; jak dają szybko – bierz Jak nie wiesz, to się dowiedz; wpierw pomyśl, potem powiedz Jak masz sekret (Ej), to niech ci zostanie w głowie Zwycięstwo – dobre, porażka – złe Co niezdrowe – najsmaczniejsze: słodycz, alko, THC Popyt równa się podaż; złoty nie znaczy kozak Kontrola jak niewola – znaczy, że masz być poza I mógłbym tak do zajebanej śmierci Uczysz się sam na błędach, odkąd nie karmią cię z piersi Musisz robić swoje, po prostu sobą być Nie wszedłeś na mikrofon, by kogoś uczyć, jak żyć [Refren: Siwers] Nie wiem, jak to jest, ale może zrozumiem w końcu Życia uczę się stale, by pojąć wiedzę ojców Co mi wiedzieć dane, to wiem nie od tak po prostu (Po-po-po-po) Po naukę idę dalej – taka kolej losu [Zwrotka 3: Łysol] Dzisiaj mam swój rozum, czegokolwiek nie powiecie Człowiek na tym świecie, większość to tylko pozór Póki plecę swoje zwroty po swojemu Nie mam zamoty; nie każcie jemu, bo nie ma ochoty Słuchać pierdół, odwiedzać chujowych obrzędów I łykać masowych lekarstw, w zamian czeka Na niego info z Bielan, Ochoty i TGK Chodź są upadki, są i wzloty, i wtedy eureka Nie być głupim, uczyć się dnie i noce W rozumie drzemią moce, o których nigdy nie śniłeś Choć byś był filozofem, Łysol prawdy tropem Synu, jesteś między młotem a kowadłem Jeśli nie wiesz nic lub rozumy wszystkie zjadłeś Jesteś bystry, masz ikrę, znasz dystrykt, masz dryg Twoją elokwencję zauważy każdy A najwięcej mnie nauczą tylko moje własne jazdy [Refren: Siwers] Nie wiem, jak to jest, ale może zrozumiem w końcu Życia uczę się stale, by pojąć wiedzę ojców Co mi wiedzieć dane, to wiem nie od tak po prostu (Po-po-po-po) Po naukę idę dalej – taka kolej losu

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Łajzol
  • Ero JWP
  • Siwers