Pasterz

Album cover art for "Pasterz" by Berson & Paluch

Berson & Paluch - Rap, Po Polsku

Pasterz

0 Plays

Duration: 3:37

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Berson] Pasterz, nie mruży oka, liczy owieczki, cisza Widziałem już stado wilków, za mną już dużo wysiłki Małpy, banany w cyrku Macie pole do popisu My plony największe na rynku Tu zioło nie mieści się w młynku Pasterz, nie mruży oka, liczy owieczki, cisza Widziałem już stado wilków, za mną już dużo wysiłki Małpy, banany w cyrku Macie pole do popisu My plony największe na rynku Tu zioło nie mieści się w młynku [Zwrotka 1: Berson] Pasterz, nie podpieram ścian, nie lubię tynku, byku Jestem na innym levelku, za tobą swąd jak w berku (a fu) A za mną perfum, coś jeszcze wyczuwam to obrót Oczy otwarte jak pasterz i nie tracę węchu, nie Jazda z kurwami jak hammer camper jak kame hame Choć nie jestem gburem, chamеm i nie będę na siłę Wycieraj ślinę bo się oplułeś, robisz tеn papier, bo się zesrałeś I co, widać mnie bez świecenia kajdanem Ty nie miałeś na rękach kajdanek i dobrze [Bridge: Berson] Pasterz, wokół mnie same czarne owce Swoich nie golę, nożyce na stole Nic pod stołem, tylko spokojnie Pasterz, wokół mnie same czarne owce Swoich nie golę, nożyce na stole Nic pod stołem, tylko spokojnie (zoo) [Refren: Berson] Pasterz, nie mruży oka, liczy owieczki, cisza Widziałem już stado wilków, za mną już dużo wysiłki Małpy, banany w cyrku Macie pole do popisu My plony największe na rynku Tu zioło nie mieści się w młynku Pasterz, nie mruży oka, liczy owieczki, cisza Widziałem już stado wilków, za mną już dużo wysiłki Małpy, banany w cyrku Macie pole do popisu My plony największe na rynku Tu zioło nie mieści się w młynku [Zwrotka 2: Paluch] Wychodzę na balkon i patrzę na stado Czarne owce nie ranczo z alpaką Kminiłem długo jak wybrać następce Ale drugiego jak ja to nie będzie Sprzedały się kurwy za bezcen Ich słowo dziś jebie padliną (ble) Daję tu mięso najświeższe Koper na steki i czerwone wino Złota owca to ja mogę być twym pasterzem Nade mną nie ma nikogo Dodaję skrzydeł demonom Każdego zdrajcę po strachu wytropią I nie masz podjazdu do składu chuju Bo wasze suki to tylko produkty Beka jak XD kopy na pizdę Możesz już wołać policję Nie przejąłem tu schedy po nikim Od zera sam kręcę wyniki W wojnę wjebany jak wiking Poważne sprawy nie hihi Przy owcy gadamy na migi Plony zmielone przez młynki (wciąż) Wersy na domy i pliki zamieniam Ze mną wygłodniałe wilki, ahh [Refren: Berson] Pasterz nie mruży oka, liczy owieczki, cisza Widziałem już stado wilków, za mną już dużo wysiłki Małpy, banany w cyrku Macie pole do popisu My plony największe na rynku Tu zioło nie mieści się w młynku Pasterz nie mruży oka, liczy owieczki, cisza Widziałem już stado wilków, za mną już dużo wysiłki Małpy, banany w cyrku Macie pole do popisu My plony największe na rynku Tu zioło nie mieści się w młynku

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Paluch
  • Berson