STRUKTURY

Album cover art for "STRUKTURY" by Barto Katt

Barto Katt - Rap, Polski Rap

STRUKTURY

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Boga nie ma, jest tylko planeta Ziemia Planety, grawitacje, nieodkryty wszechświat Modlisz się do gwiazd widząc kawałek nieba Łudzisz się by dostać tam, ej no spójrz jaki schemat Religia chcę żebym był dobry, ale nie ma przebacz Nawet ten zły ma w sobie garstkę człowieka Upadły anioł, spójrz wszystko zaczyna się od korzenia Żeby dojrzeć trzeba wstać, nie na życie narzekać Ile mam czasu, nie wiem Palę szlugi, piję alko, serce bije mi za czterech Wszystko spoko, nic się nie dzieje Wewnątrz mnie gromadzę jedno, wielkie uderzenie Sam jeden, czy wszyscy na jednego Schemat stada nie jest dla mnie, mówię nic z tego Wstaje słońce, wschodzi księżyc, wszystko jest pętlą Koniec to nowy początek, struktualne sedno [Refren] Raz, to układ Dwa, to idea Trzy, to wstać, też zacząć od zera Ziemia, ma swoje ustawienia Umierają te stare zestawienia Raz, to układ Dwa, to idea Trzy, to wstać, też zacząć od zera Wyjdź poza schemat, wyjdź po wolność Przestań działać jak zaprogramowany robot [Zwrotka 2] To ludzka epidemia, w domach, na osiedlach Przez blask ignorancji panuje w głowach amnezja Wielcy bogowie, giganci, korporacje Seks na śniadanie i korupcja na kolacje Moje życie? Nie wygląda tak naprawdę Lubię mrok, ale wolę utożsamiać się ze światłem Na ironię, odcinam kable, ponieważ ja mam rację Oni narzucają bodźce myślę że sam wiesz Jak działa ta cała skomplikowana struktura Wyższi chcą nam mieszać w glebie, potem żyć w chmurach Nowe pokolenie, to jeszcze większa bzdura Co drugi groźny wilk, który przypomina szczura Akurat lepiej być sobą, niż być w tej pętli Przecież mały, szary człowiek, musiał stać się wielki Wierz mi, więzimy tą odwagę, jestem pewien Dlatego rzucam te kajdany, czas uwolnić siebie [Refren] Raz, to układ Dwa, to idea Trzy, to wstać, też zacząć od zera Ziemia, ma swoje ustawienia Umierają te stare zestawienia Raz, to układ Dwa, to idea Trzy, to wstać, też zacząć od zera Wyjdź poza schemat, wyjdź po wolność Przestań działać jak zaprogramowany robot [Zwrotka 3: Efekt Uboczny] Tylko face-bóg, szukamy Boga w wersji D Dążymy do czasów, gdzie wszyscy wiedzą kto jest kim Pokaż twarz, albo giń, albo gnij pod powierzchnią Nie ma go w książkach, przecież książki to przeszłość Nowy rozdział, nazwę to nowy post Stare pokolenie wali w kimono, a nowe w nos Nieważne jakie karty rozdał los Cały czas to samo, czy gorzej z roku na rok Szkoła, dom, praca, sos, skitraj to, skumaj to Czujesz tą wolność jaką zapewnia nam rząd Ja na bank nie, a mój bank mówi tak Zapierdalaj za osemkę, potem kiedy ty podatki płać Nigdy więcej, omijam nałożone sekwencję Nie jestem robotem któremu zmienia się baterie Przestań, płacz jest zbędny, głowa do góry Nie przyzwyczajaj się do świata, którym rządzą struktury [Refren] Raz, to układ Dwa, to idea Trzy, to wstać, też zacząć od zera Ziemia, ma swoje ustawienia Umierają te stare zestawienia Raz, to układ Dwa, to idea Trzy, to wstać, też zacząć od zera Wyjdź poza schemat, wyjdź po wolność Przestań działać jak zaprogramowany robot

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Barto Katt