Motherlode

Lyrics
[Zwrotka I] Wszystko ma być drogie Towar ma być Supreme Co by tak używane? Lepiej skończ please Wydaj tego piątaka na gównianego Burger Maka Kupujesz na targu owoce, a ja czekam na jabłka Poproszę siedem plus plus, tego white lapka do tego złotą obudowę, ty telefon klapka klapka Monte Casino, a nie Jack hot chatka Jebać ubogie maszyny, moim bogiem jest Black Jack Jak ten Pan, który zwiedził świat i zjadł wszystkie miasta Hologram w słuchawkach tworzy w siatkówkach zorze jak Grenlandia Jak chcesz kupić fanta szukaj kodu na promocję Droga od Virtual'u do gry na prywatnym korcie I te szmaty zazdrosne co kłócą się o jedną noc Wiesz, że je wszystkie możesz po kolei rżnąć A ty co dalej rozglądasz się dalej za Mc donaldem Zupa Di Polo, a na drugie pizza ristorante We włoszech domek letniskowy, a nie itaka wakacje Odrzutowcem najlepiej, a nie otomoto autem Dwie suki na tandem i cycki na werandzie Jeszcze raz poker, jeszcze raz do Aspen Zrób kundla, nowe pokolenie, generacja na lokacie patoli Dycha i dzieciak ma atrakcje Piękne życie biegnij tato patrz to chyba Hunter Wpisz nowy kod to może Blastoise'a znajdziesz Mały Rosną akcje, przy tym idą obligację Dzwoni makler, w kilka minut dom zarobił bańkę Stary To dotyk nowej fali, wszystko kręci się jak karuzela Wywiady, zdrady, modelki, podróże w wygodnych fotelach Montreal, a może jutro Canberra To będzie dobry melanż Dobry melanż Trudno będzie się pozbierać [Refren] Jeszcze ci mało, czujesz tą high life'u moc Jeszcze ci mało dalej wpisz nowy kod Motherlode na hajs, Nuttertools na broń High life poczuj się jak god Jeszcze ci mało, czujesz tą high life'u moc Jeszcze ci mało dalej wpisz nowy kod Motherlode na hajs, Nuttertools na broń Half life zainstaluj nowy mod [Zwrotka II] Glitch, X A L dwa Y kontroluje egzystencję Jadę dalej w innej windzie Co się patrzysz suko? Nie mam czasu, pakuj sos Chłopaki cię wezmą do lodówy, zabiorą w ostatnią noc Chuj w twojego męża, jeszcze bardziej w tych gówniarzy dziwko Wywieziemy do Holandii, nauczymy tańczyć no już Dawaj te sety, pełne walizki i sejf Kod nie rusza cię, kurwa gleba cisza nie chcemy niebieskich co? Nie chcecie tu czarnej krwi, więc współpracujcie z nami Glock przy głowie, bloki hajsu na stole, dziadek grozi psami Zamknąć japy, bo jeszcze skończycie jak on To napad szmaty, prawdziwe gnaty, walka o tron Brzydzi mnie ta szmula, skończyć ją czy zabrać Dobra armia kończymy to spierdalamy koniec akcja Dawaj do Transita i nie pierdol bo strzał gębę Dobra gdzie masz portfel, pożegnaj się z dzieckiem, a raczej ze zdjęciem Chyba trzeba wczytać nowy kod Bierz telefon, ja dyktuje, a ty pisz Chyba to leciało Leavemealone Coś za wolno ten czas leci wpisz jeszcze onspeed Znowu crash, znowu glitch Obraz miasta, furgonetki znikł Mówili uważaj na kody, bo pojawi się (?) Z każdą minutą w tej przestrzeni maleje mi exp Nie działa mi Aspirine, by odnowić energię Jestem dalej niż Einstein, widzę tunele wszędzie Otwieram kolejne drzwi i zwiedzam hiperprzestrzeń Strzel sobie z gnata albo strzel zdjęcie Umysł to dysk twardy, ja dysponuję miejscem [Refren] Jeszcze ci mało, czujesz tą high life'u moc Jeszcze ci mało dalej wpisz nowy kod Motherlode na hajs, Nuttertools na broń High life poczuj się jak god Jeszcze ci mało, czujesz tą high life'u moc Jeszcze ci mało dalej wpisz nowy kod Motherlode na hajs, Nuttertools na broń Half life zainstaluj nowy mod [Zwrotka III] Świat się zmienił Nowe technologię i techniki Wykładowcy, roboty, absolwenci robotyki Ja się patrzę i myślę, że pojebało wszystkim styki Nie wiesz, że anarchia wyzwoliła błędy polityki Czy to już jest finish? Czy naprawdę koniec? Chyba sam muszę popracować nad nowym kodem Chciałbym zdjąć te Oculusy, ale nic nie zrobię Nie wyjdę stąd, bo mam jeszcze te jebane implanty w głowię I tak chodzę po świecie, gdzie ładują się tekstury A te kurwy i hajs nie wydawał się tak zgubny Ludzie na mnie nie patrzą, bo mają przed oczami pulpit Wszyscy stoją w miejscu, a ja osaczony jak w dżungli Nie wiem czy jestem tu od roku czy od jakiś dwóch dni Wymazałem pamięć, nie pamiętam żadnych epizodów Tracę kontrolę, nie mogę otworzyć konsoli komend Zostanę tu na zawszę, to chyba jakiś zły omen Podłączysz się jak oni, to będzie fenomen Implant, instaluję system, zaraz to będzie gotowe Mechaniczna ręka mnie dotyka i układa w pozę I widzę interfejs, czuję tylko przyjemne bodźce Chyba jakaś aktualizacja, informacja o nowym kodzie Okey, Okey, Dalej, Dalej Chyba widzę wyjście To nie to
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Barto Katt