$hitcoin

Lyrics
[Zwrotka 1] Od niedawna żyję chwilą Bo nie mam pojęcia kiedy mnie wsadzą do puchy albo mnie zabiją Kiedyś wspominałem, że te dziwne czasy miną (za chuj) A dalej czekam na moment, aż popchnę domino (uh) (pyk) Przez to skumałem jak wyeliminować ze siebie chciwość Odkąd inwestuję w spokój, zyskuję pełną miłość To jedyny taki blockchain, inne pal licho Hossa, bessa widzę sinusoidą Mnoży się i znika, już taki ten piniądz Giełda cuchnie mi tu mocniej niż kasyno Powiedz, czemu nie uwierzyliśmy w Bitcoin? Byłem gówniarzem, a wiedziałem, może pyknąć Wolałem kopać sample, bo to pewna przyszłość Łatwo wyszło, dłużej gorzej Przyszło żyć nam w czasach, gdzie wierzymy tylko liczbom [Refren] Mam na koncie $hitcoiny Nikomu nie dam, choć jestem hojny Ten potencjał mnie zwolni Będzie zwyżka, bądź spokojny Jo, może sprzedam Zamienię, choć się nie śpieszę Hajs znów przepadł Myśląc sobie, leżę na glebie Jo, może sprzedam Zamienię, choć się nie śpieszę Hajs znowu wpadł Bliczek napełnia mi kieszeń [Zwrotka 2] Od niedawna nie żyjemy bidą Mam dzisiaj te liczne Simsy, jak Jay-Z i Beyoncé Na socjalach siksy i fotki z Portofino O jak dobrze, że pompuję w ten $hitcoin! Kapitał mały, ale kapitanie, zysk będzie gibko Jak nie masz siana, no to mogę bliknąć Płynie wielka fala i nie można na niej przysnąć Bańka pękła, bo w tym stogu ktoś był igłą A ceny topią się jak igloo i ślizgają jak mydło Czy wyjdę jak Zabłocki? Być tak nie powinno Ludzie się śmieją, ale kiedy lepiej milkną Ostatni to ten co łapał za liczydło Miło? No to chwila, lada moment Bogactwo dzieli ludzi, dziś go połączyli z kodem Modlimy się o skok, tak jak modlili się o deszcz Muszę tak kombinować, bo to państwo nie pomoże [Refren] Mam na koncie $hitcoiny Nikomu nie dam, choć jestem hojny Ten potencjał mnie zwolni Będzie zwyżka, bądź spokojny Jo, może sprzedam Zamienię, choć się nie śpieszę Hajs znów przepadł Myśląc sobie, leżę na glebie Jo, może sprzedam Zamienię, choć się nie śpieszę Hajs znowu wpadł Bliczek napełnia mi kieszeń Jo, może sprzedam Zamienię, choć się nie śpieszę Hajs znów przepadł Myśląc sobie, leżę na glebie Jo, może sprzedam Zamienię, choć się nie śpieszę Hajs znowu wpadł Bliczek napełnia mi kieszeń [Outro] Ej, wstawaj! Widziałeś jak wszystko pospadało? Wrzuć może stówę, co?
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Barto Katt