HARPAGGIANO

Lyrics
[Intro] Yo, harpaggiano [Zwrotka 1] Wkurwia mnie to że nie umiem powiedzieć tu skrrrt (pow, pow) Powiedz czy może to wejść (skąd, skąd) To jest miejski styl nie wieś, wjeżdża jak Hong Kong Ej, to nie jest Tokio, latam po chmurach jak Songo Hold on typie, kłamię kurwa jak Pinokio Dalej jeżdżę MZK, miałem śmigać tu Hondą Jebać grzeczny folklor, nie ulegam sądom Sam wiem co mi wolno, a co mi nie wolno Real harpaggiano jak przystało na poldon A jak mnie typie nie znasz, to nie mów do mnie mordo Po wódzie pysk mam spuchnięty jak Zordon Te życie słodkie jest jak bombon, kiedy masz na wszycho wyjebongo [Refren] Jak codzień znów to samo Urodzony harpaggiano Obowiązki to nie zając Pracę zaczynam od przerw Robię break, robię break, yo Patrzysz na mnie co za harpaggiano Co za harpaggiano, o tak Tamtą robotę odstawię na potem, bo harpaggiano tak ma Patrzysz na mnie co za harpaggiano Co za harpaggiano, o tak Zrobię to potem, odstawię na potem I zrobię to dobrze jak przejdzie mi kac [Zwrotka 2] Jak mnie znasz dobrze wiesz, lubię dość dziwne akcje Wstaję o osiemnastej i zamiast śniadania to jem kolacje Chapsnę kanapkę jak luj i pójdę napić się Kasztelana Jedni mówią że to szczoch jak inne, a ja mówię weź wypierdalaj Lubię też czasem zapalić, choć nie robię już tego często Jak prawdziwy harpagan walę procenty i liczy się dla mnie to tempo (?) to naprawdę nic nie znaczy Chyba jestem lepszy niż Jezus bo w osiemnastkę zmartwychwstałem z cztery razy Jebać cenzure, harpagan jest zawsze sam sobie winny Chujowo uśmiechnąć się do cioci, jak słuchała tego przed spotkaniem rodzinnym Czasem nudzę jak filmy, a wkurwiam jak deszcz na plaży w wakacje A jak już wejdziesz ze mną w polemikę to przyzwyczaj się, że zawsze mam rację (?) Barto gdzie te Sztuczne Kwiaty, tylko się opierdalasz Tylko gadasz i gadasz. Ile robisz ten mix? Liczy się aranż Jak ty żyjesz, zarabiasz, pyta w tygodniu ta mama Odbieram telefon i mówię jej spoko, że nie chcę już gadać Spoko te życie, bo tylko wpierdalam i piję tą wódę Zagram koncerty i wracam na budę, żyję jak żyję, bo tak mi pasuje Humoru nikt mi nie psuje, choć większość to chuje, i tak im te mele na pysk Śmieję się czasem bez sensu jak Woody Woodpecker, że widać jak paruje dynks [Refren] Jak codzień znów to samo Urodzony harpaggiano Obowiązki to nie zając Pracę zaczynam od przerw Robię break, robię break, yo Patrzysz na mnie co za harpaggiano Co za harpaggiano, o tak Tamtą robotę odstawię na potem, bo harpaggiano tak ma Patrzysz na mnie co za harpaggiano Co za harpaggiano, o tak Zrobię to potem, odstawię na potem I zrobię to dobrze jak przejdzie mi kac
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Barto Katt