Cartel

Lyrics
[Refren: Hellfield] Na głośnikach tylko real trap shit Spalamy hi-fi, jak blanty Tę drogę przechodzi tu każdy Choć dupa robi ci jazdy Na głośnikach tylko real trap shits Skumaj to jak jesteś z nami To CrackHouse wciąga bitami To Hena, suby, czaisz? [Zwrotka 1: Hellfield] Niepozornie kradniemy ci utarg A cenna jest każda sekunda Robimy to z klasą, nie z buta Znamy się dobrze na ludziach Moje ziomki się kręcą jak filmy w LA Ich łapy się kleją od purple haze Ona mnie kręci jak Dirty Dancing Chyba z nią spełnię swój Polski sen Ufam tylko ludziom, którzy mówią "tej" Chociaż dużo ćpają to są okej Mam tu paru braci, ziomek jednak krew Jak idziemy w tango mów nam margines [Bridge: Hellfield] Po pierwsze: Fałsz wyczuwamy na wejście Po drugie: Nie robię gdy czegoś nie czuje Po trzecie: Skromnie, choć wożą się mercem Po czwarte: CrackHouse dziwko to cartel [Zwrotka 2: Hellfield] Na głośnikach tylko real trap shit Jak strzelamy typie to padnij Widzisz cyferki jak matrix? Tabletkę weź sobie ogarnij [Refren: Hellfield] Na głośnikach tylko real trap shit Spalamy hi-fi, jak blanty Tę drogę przechodzi tu każdy Choć dupa robi ci jazdy Na głośnikach tylko real trap shits Skumaj to jak jesteś z nami To CrackHouse wciąga bitami To Hena, suby, czaisz? [Zwrotka 3: Hellfield] CrackHouse orient express Z Divixem wkładamy w to serce Tłuste brzmienie jak Gessler I mówi się o nas na mieście Crack to dom jak Pérignon Pełen house i Moët et Chandon Bracia są, nagrywamy sztos To Master Chef, bo robimy sos [Bridge: Hellfield] Moim bracia typie są wszędzie od teraz Nie mieliśmy nic, a robią przejście gdy wjeżdżam Pozdro Bandi, lecimy od zera Mamy w sobie ekspresje Po pierwsze: Fake'owych mordeczek kasacja Po drugie: (Welcome to the CrackHouse) Po trzecie: Jeśli masz jaja to dawaj Po czwarte: CrackHouse dziwko to cartel [Zwrotka 4: Hellfield] Wchodzimy na scenę jest Bagdad Ty weź se wygoogluj nasz trap house Prawdziwi jak Sosa czy Mustard Szukasz dziury w całym? To nie wulkanizacja [Refren: Hellfield] Na głośnikach tylko real trap shit Spalamy hi-fi, jak blanty Tę drogę przechodzi tu każdy Choć dupa robi ci jazdy Na głośnikach tylko real trap shit Skumaj to jak jesteś z nami To CrackHouse wciąga bitami To Hena, suby, czaisz? [Zwrotka 5: Bandura] Wow, to była kręta droga, bo miałem klapki na oczach nic więcej Dziś z braćmi lecę przez świat, bo dawno oddałem temu serce Nigdy nie patrzyłem na resztę Jeden dom (mój dom), sam sobie dopowiedz resztę Zjadłem zęby na Biggie'm, Big Pun'ie, Nasie, Pacu, Prodigym, Rakimie Dziś mózg fioletowy od Trapu Siedzę na sofie, się czuję jak w kinie I czuję, i czuję, że z Crackiem przejmiemy se scenę Twój raper się pruje, nic nie rozumie - rośnie ciśnienie Ciary w refrenie (królu), to zwroty Bandiego się biją o cenę CrackHouse to cartel (dziwko), wspólne marzenia i cele Ludzie się wiją jak węże, mam brudne myśli i czyste sumienie Ty chuj, nie raper, skreśla cię nawet podziemie [Refren: Hellfield] Na głośnikach tylko real trap shit Spalamy hi-fi, jak blanty Tę drogę przechodzi tu każdy Choć dupa robi ci jazdy Na głośnikach tylko real trap shit Skumaj to jak jesteś z nami To CrackHouse wciąga bitami To Hena, suby, czaisz? [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Bandura
- Hellfield