Gen hardcoru

Album cover art for "Gen hardcoru" by Epis Dym KNF & Bajorson

Epis Dym KNF & Bajorson - Rap, Polska

Gen hardcoru

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Epis Dym KNF] Gasiłem kurwa pety, medale z mistrzostw Polski Gasiłem swoje życie, jak w ognisku gałązki Wolałem doładować się dobrym promilem, niż doładować konto i przeprosić rodzinę Wolałem mordo rejon i ciężkie libacje i w chuju miałem trening plus regeneracje Musiałem zrobić swoje, uwolnić gen hardcore'u, z centrali pita wóda to od życia zapłonu Musiałem kombinować, wyjebać alko, bo cała ta wypłata szła na wieczorny hardcore Musiałem rzucić szkołę, miałem wizje woja, musiałem rezygnować z etatu komandosa Musiałem robić swoje, w sumie nic nie robiąc, najlepiej smakuje zakazany owoc Mówili ,,Idź po pomoc!" Mówiłem: nie trzeba! Czysty rozpierdol zapisany w genach [Refren] Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, szeptali za plecami ,,Na pewno się stoczy" Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, coś tam pierdolili, dziś nie patrzą w oczy [Zwrotka 2: Bajorson] Mam w sobie gen hardcore'u, z pozoru nieszkodliwy Choć dzięki niemu ziomuś mam tu status recydywy Wybrałem inną drogę, niż moi rówieśnicy Nie grałem z nimi w nogę, wolałem zew ulicy Miałem 17 lat, pierwszy raz poszedłem siedzieć Chociaż nie lubiłem kraść zarzut miałem 210 Krew w żyłach mroził gniew, nigdy nie chciałem być nikim Trudno było znaleźć sens przez jebane narkotyki Chciałem wyrwać tu lwią część ale zastawiali wnyki Jak nie kurwa jakiś pies, to się pruły jakieś dziki W ciągłej walce, ciągły stres ale nie wyjdę stąd z niczym Choćbyś tego życzył mi, oj, żebyś się nie przeliczył Jak żywisz do mnie problem i skrzywdzisz mi rodzinę To wiedz, że wypierdolę w Ciebie cały magazynek Wilki są mocne w stadzie, bez niego ciche bomby Ja wpierdalam się w stado i łapie je ze mordy Potrafię być niesforny, nie lubię się układać Jak wiem żeś się rozjebał, to nie ma o czym gadać Jak chciałbyś to wybadać, to lepiej bacz na słowa Nie życzę tobie ziomuś, byś zyskał we mnie wroga [Refren] Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, szeptali za plecami ,,Na pewno się stoczy" Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, coś tam pierdolili, dziś nie patrzą w oczy [Zwrotka 3: Epis Dym KNF] Pisałem swój życiorys, czytałem go dla wszystkich Każdy puścił łzy, nie puściły zaciski Iskierka ambicji, zalążek Feniksa Słyszałem dźwięki serca, nie byłem na piksach Skóra to rewiksa i to niejednokrotna I nikt mi nie wierzył, że odbije się od dna Sroga lekcja życia, przyjęta na klatę Nie nakręcaj filmu jak w starym aparacie Pozdrowienia bracie i zdróweczka siostro Z genami hardcore'u to trzeba dorosnąć Twardym być jak posąg, szlachetny i złoty I bronić swego życia, jak bronią auto-boty Wciąż przelewam poty, na potrzeb tych marzeń Bo w innym przypadku będę szukał zgubnych wrażeń Dla życia empatii realizuję plany Epickie pierdolnięcie i na plecach ciary! [Refren] Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, szeptali za plecami ,,Na pewno się stoczy" Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, coś tam pierdolili, dziś nie patrzą w oczy [Bridge] Wszyscy planowali moje życie Zostanie inżynierem lub stoczysz się na streecie Stety-niestety, jedno ani drugie W sumie też wróżyli taboret ze sznurem Z bólem muszę rozczarować Gen hardcore'u dał całkiem inny obraz, popatrz od boku na siebie I może bracie, siostro w końcu coś dostrzeżesz! [Refren] Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, szeptali za plecami ,,Na pewno się stoczy" Zdrajcy: jebać, jebać, jebać Ziomy: ema, ema, ema Miło było się zaskoczyć, coś tam pierdolili, dziś nie patrzą w oczy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bajorson
  • Epis Dym KNF