Monopol

Album cover art for "Monopol" by Ascetoholix

Ascetoholix - Rap, Hip-Hop

Monopol

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Skrecze: DJ Decks] [Zwrotka 1: Doniu] Niby teren prywatny, a pchają się z buciorami Od kiedy elektrycy stali się prezydentami Każdy chce mieć tu monopol i stać na szczycie Lecą w chuja, nie widzicie? Nagłówki gazet krzyczą o aferach Ministrach, magnatach, narkotykowych kartelach Co, sponsorują domy dziecka A odpiszą je jak nowego Lexa Billboardy, giganty na skrzyżowaniach Ankiety, telegówna, ulotki w bramach Kolagenowe usta telewizji Tak cię porobią, synku, że już w nocy ci się przyśni Laska z Hastlera w górze Bentleya I złotem od kruka i co zrobisz teraz? Szczęście z plastiku twoim celem Przez tą machinę sam szykujesz sobie cele Ten cały biznes z ciebie się śmieje W końcu przestaniesz wierzyć swoim snom Www.myślik.com Tego adresu im nie oddawaj, bo to jest teren prywatny [Refren: Doniu] Bo to jest teren prywatny Bo to jest teren prywatny [Zwrotka 2: Kris] Tak a propo, to jest monopol siedzących wysoko Piętra ich siedzib kłaniają się obłokom Dwoma palcami sterują tysiącami To co dziś zapragną, jutro już należy do nich Wielcy masoni, Sylvio Berlusconi Politycy, mafiozi, kto im zagrozi? Jeden umiera, dziesięciu się rodzi Z pazernym rozumem przejąć fortunę I przejść tajfunem po ziemi, lecą do kieszeni Bogactwo, tereny, korporacje, koncerny Obszar działania coraz bardziej obszerny A na nim mizerny I stąd miliony wpadających w letarg To jest przetarg na cały ziemski glob Powiedz im stop, a zostaniesz intruzem Przysypią cię gruzem twego własnego domu Wejdziesz do zgonu zwykłym konsumentem Jeden na sto szykuje sobie pętle Z braku pieniędzy one są niezbędne Ten świat jest płatny, czemu? Bo to jest teren prywatny [Refren: Kris] Bo to jest teren prywatny [Zwrotka 3: Liber] Przeniesiona z sektorowej planszy Zabawa w hotelowej branży, tak dzieciaki się niańczy Żeby je szybko przyzwyczaić Żeby tańczyć na stołku, trzeba się zaczaić Zaczyna się zakupy od tańszych Zgarniając obszary nie dając innym szansy Rzuca rzutem ustawioną szóstką Pozostali też chcą, niestety uschnął Usnął mimo swoich szczerych chęci Spójrz no, pusto już wszyscy są wycięci Tak prosperuje monopol, proste dróżki Przeciętniaki mogą zbierać puszki Urodzona szlachta popycha swoje wózki Premiery Bózki i ich uzdolnione córeczki Aktorki, piosenkarki, modelki, każda gładka Każda lepsza niż sąsiadka Bo ojciec albo matka w elitarnym kręgu Gdzie szaraki już nie mają wstępu, zasięgu Bo tamci trzymają wszystko w ręku Przeczytaj napis, to jest teren prywatny [Refren: Liber] To jest teren prywatny

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Liber
  • Kris (POL)
  • Doniu