Godność

Album cover art for "Godność" by Aro (POL) & Kliford

Aro (POL) & Kliford - Rap

Godność

2 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Aro] Mam swoją godność, wiem co to duma, co to frajerstwo Dlatego większość gnojów, nie kuma się ze mną Bo wiedzą, że znam ich sztuczki, pierdolę ich system wartości Pierdolę koks, buractwo i groszki Pierdolę proszki, nie kumam się z ćpunami, wybacz To twój los i twoje dziury w mózgu, wiesz znikam Nie chcę się bratać z wrogiem, mam swoje grono ziomków Mimo że niemal każdy, próbował w życiu proszku Wbijam, to dobre ziomki z głową na karku twardo Nie kumam się z leszczami, bo szanuje się za bardzo Szanuję kobiety, respektuję dobre nagrywki Nauczyłem się kochać życie i kochać bliskich Nie bujam się po klubach, w których jest selekcja Szanuje się, a te lokale budzą niesmak Pierdolę lansy, wolę Nike'i, pasaż, wódę z kubków Niż kluby w których mają hiphopowców za głupków Mam swoją godność, pierdolę plastikowe bale Mеtroseksualnych chłopców, wytapetowane lalе Ale, masz żale że jestem hipokryta ciężki Wole klub [?] zawiniętą w bletki Machy po kiblach, niż palemki wsadzone w drinki Mixtapy z [?], niż na szpilach w kabarecie pizdy [Refren: Aro] Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas [Zwrotka 2: Aro] Nie bujam się z kurwami, choć są super sztuki Pierdolę laski które za cel mają dawać dupy, suki W mini na parkiet, czekając na sponsorów, jebać to! Czysta złość, bo te dziewczyny niszczą to Co mają piękne, zdeptały godność za pieniądze Jest takich kurew całe w Polsce, dają za forsę Olewam takie, ej gdzie wasza godność? Życie jak porno, kurewstwo non stop Wiesz, młode panny na sezon, nastolatki z symptomami jak stare kurwy Ej, odwiedź Polskie kluby Lolitki nie znające słowa godność Szesnastolatki mierzące szczęście forsą Na rurach w klubach Go Go w prywatnych pokojach robią za suki Szemrane typy pchają im chuja do buzi Nie chcą tego rzucić, bo biorą ciężki szmal Sprzedały godność za dragi, alkohol i hajs [Zwrotka 3: Kliford] Godność, niegdyś była sprawą prostą Dobre kobiety, z których biła mądrość z troską Została ich zaledwie śladowa garstka Teraz niski lot, tapety, myśli, że jest fajna To historia, stereotyp sprawa prosta O tych ruchających się tam, gdzie jest forsa Prostą drogą idą, wzorując się na Paris Hilton Szkoląc się na przyszłość, w byciu dziwką Umysł prosty, jak autostrady w Polsce Masz ochotę? Kup ją, wydaj pieniądze Nieskompilowana panna dziwka w klubie Mówi że lubi seks, przyszłość da swojej córce Oto Lola, nieśliczna mordka Ona jest już zupełnie twoja Masz status, masz hajs, masz pojazd Oto mega super extra, kurwa, niewyjściowa Sorry, ale dla mnie ważniejsza jest ta mniejszość Tam gdzie godność, lojalność i wewnętrzne piękno Na dole piekło, po co mam się w tym babrać? Weź się zastanów, zanim zaczną wołać szmata [Refren: Aro] Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas Mam swoją godność, szanuje się, pierdolę sztuczny blask Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kliford
  • Aro (POL)