Byliśmy

Lyrics
[Intro: Anatom] Jeszcze tak niedawno byliśmy dziećmi, byliśmy młodzi i piękni Byliśmy tak niepokorni i grzeczni, a one są horny i sexy [Zwrotka 1: Anatom] Yeah, yeah Młody ja — '93 (Yeah) Kiedy miałem osiem lat, odpaliłem pierwszy beat Yeah, yeah Gramy za free (Yeah), bo nie wiem, co to ten kwit (Yeah) Szerokie baggy, New Era i tees 2XL, buty DC Cały dzień gonimy sny (Yeah), walimy browar i palimy weed (Yeah) Dzieciaki z boja, wagary i chill — tego nam dziś nie zabierze już nikt To w nas zostanie na Amen I choć dawno z tego wyrosłem, to w bani się tli Beztroski life, prawdziwy rap, banda gówniarzy i cały ten syf [Refren: Anatom] Yeah, yeah Jeszcze tak niedawno byliśmy dziećmi i byliśmy młodzi i piękni Byliśmy tak niepokorni i grzeczni, a one są horny i sexy Na przerwie palimy szlugi za szkołą, potem zawijamy się z lekcji Mogliśmy wszystko i chociaż niewiele nam wyszło, byliśmy najlepsi Jeszcze tak niedawno byliśmy dziećmi i byliśmy młodzi i piękni Sami ziomale do grobowej deski i kradzione beaty na pętli Beztroskie życie nie wróci i chyba już zawsze będę za nim tęsknił Beztroskie życie to chwile, do których powracam, gdy bagaż jest ciężki [Zwrotka 2: Zeamsone] Kiedyś nie było pieniędzy na fancy life, byliśmy głodni i biedni Ale mieliśmy dobry materiał, choć nikt nie miał najnowszych spodni z kolekcji (Z kolekcji) Rzadko uciekałem z lekcji i nie byłem pierwszy w kolejce do dziewczyn Nie chciałem być tylko następnym z kolejki Ja chciałem być tym najważniejszym, brrr (Kochaj mnie) Dla nas beztroskie czasy były, kiedy byliśmy tak młodzi i grzeczni Swego pewni, może zbyt wygodni Dążymy, by być w duchu nieskazitelni Bejbi, zobacz, jak podbiję księżyc Dziękuję Bogu, że odbiłem z nędzy Przeżyłem wzloty i upadki Ale dzięki temu wiem, gdzie mam iść i którędy [Refren: Anatom] Yeah, yeah Jeszcze tak niedawno byliśmy dziećmi i byliśmy młodzi i piękni Byliśmy tak niepokorni i grzeczni, a one są horny i sexy Na przerwie palimy szlugi za szkołą, potem zawijamy się z lekcji Mogliśmy wszystko i chociaż niewiele nam wyszło, byliśmy najlepsi Jeszcze tak niedawno byliśmy dziećmi i byliśmy młodzi i piękni Sami ziomale do grobowej deski i kradzione beaty na pętli Beztroskie życie nie wróci i chyba już zawsze będę za nim tęsknił Beztroskie życie to chwile, do których powracam, gdy bagaż jest ciężki [Zwrotka 3: Anatom] Mam dobre życie i nie ma co gadać To chętnie przytulę G-Wagon i Prada (Skrrrt) I wybuduję se chatę na lata (Yeah) Z damą pofrunę dookoła świata (Siu) Ja sram na to party, ty mnie nie zapraszaj (Yeah) Chodzę za Bogiem w ubraniach Judasza (Yeah) Bo nie jest łatwo, gdy liczy się kasa Bo nie jest łatwo, gdy kusi mnie szatan Ja chciałbym mieć wiarę jak dawniej Modlić się dalej jak dawniej, ale za bardzo się martwię Tęsknię za tobą naprawdę Zgubiłem gdzieś ten pierwiastek (Yeah) I spadam przez grawitację (Wow) A ty mnie przyciągasz jak magnes (Yeah) Ale to nie takie łatwe (Łatwe) [Refren: Anatom] Yeah, yeah Jeszcze tak niedawno byliśmy dziećmi i byliśmy młodzi i piękni Byliśmy tak niepokorni i grzeczni, a one są horny i sexy Na przerwie palimy szlugi za szkołą, potem zawijamy się z lekcji Mogliśmy wszystko i chociaż niewiele nam wyszło, byliśmy najlepsi Jeszcze tak niedawno byliśmy dziećmi i byliśmy młodzi i piękni Sami ziomale do grobowej deski i kradzione beaty na pętli Beztroskie życie nie wróci i chyba już zawsze będę za nim tęsknił Beztroskie życie to chwile, do których powracam, gdy bagaż jest ciężki
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Anatom
- Zeamsone