Ten jeden raz

Lyrics
[Zwrotka 1: Małpa & Amonn] Dam ci taśmę, płytę, plik – pierdol nośnik Liczą się sample, teksty, bit plus twój głośnik To nasz pierwszy wspólny trip, to czas wolności Czas, gdy nie mówi do nas nikt "bądź dorosły" Daję ci dźwięk w kolumnach, a nie twarz w teledysku Tamte płyty na półkach i ten rap na boisku Mamy patent na rap, a ten rap ma go na nas Nausz na uszy słuchawki – skumasz nasz rap od zaraz Bo nasz rap was odnalazł, teraz krąży po blokach Dostajesz track, odpalasz i wiesz, czyj to wokal Zapomnij o kłopotach w pracy, w domu, w miłości Zostaw wszystko, jutro nadrobisz zaległości Kłopoty nie istnieją, gdy na kolumnach nasz wokal [?] wysoko jak Zygmunta kolumna, sam popatrz To podróż jak Krzysztofa Kolumba przez morza Tylko że w górę, byś mógł fruwać w przestworzach [Refren: Małpa & Amonn] To ten jeden raz, gdy nie mówię "kiwaj głową" Tylko usiądź, posłuchaj, mogę dać ci słowo To ten jeden raz, gdy nie mówię "w górę ręce" Tylko usiądź, posłuchaj, co ci mówi serce To ten jeden raz, gdy nie mówię "kiwaj głową" Tylko usiądź, posłuchaj, mogę dać ci słowo To ten jeden raz, gdy nie mówię "w górę ręce" Tylko usiądź, posłuchaj, co ci mówi sercе [Zwrotka 2: Amonn & Małpa] Ten track ma wbić cię w fotel, dźwięk przeszywać ciało Niе chcę zbić na tym flotę, chcę, byś słuchał co rano Masz najlepszy rap w mieście, masz tu pewną jakosć Kładę karty na stół, wygram nawet z jedną parą Gdy diody na sprzęcie wybijają rytm przez chwilę Nie chcesz od życia nic więcej, wtedy czujesz, że żyjesz Ja mam igłę i świeży towar jak dobry diler To system, który co wieczór wisi nad winylem Ziom, nie zadzieraj z nami, chcesz mieć beefa jak Tannen? Spierdalaj do przyszłości i znikaj na amen Ten rap zmyje z ciebie brudy prędko jak Vanish Choć nie robimy baksów jak Erick Sermon i Parish I nieważne, czy palisz, czy żyjesz w zgodzie z Bogiem Bierzesz siano od mamy, czy skręcasz gdzieś za rogiem Wciąż mieszkasz u starych albo masz już dawno Swój kwadrat, a w nim fotel, swoje płyty i radio [Refren: Małpa & Amonn] To ten jeden raz, gdy nie mówię "kiwaj głową" Tylko usiądź, posłuchaj, mogę dać ci słowo To ten jeden raz, gdy nie mówię "w górę ręce" Tylko usiądź, posłuchaj, co ci mówi serce To ten jeden raz, gdy nie mówię "kiwaj głową" Tylko usiądź, posłuchaj, mogę dać ci słowo To ten jeden raz, gdy nie mówię "w górę ręce" Tylko usiądź, posłuchaj, co ci mówi serce [Zwrotka 3: Małpa & Amonn] Chcę pokazać ci coś więcej niż mury bloków Chmury nad miastem i to nudne osiedle po zmroku Bo wciąż martwie się o ciebie i wciąż stojąc z boku Patrzę, jak gnijesz, modląc się cały czas o spokój Swój spokój – już masz go, słuchając ten numer Patrząc w niebo widzisz gwiazdy, ciarki masz w skórze Patrząc w nas, widzisz gwiazdy – nie! Uwierz Choć jak one jesteśmy w niebie, ty też tak umiesz Dobrze mnie znasz, lubisz, gdy otwieram usta, wiesz Że możesz liczyć na mój rap, bo mam gusta gdzieś Daje ci to, czego chcesz, nie tylko wokal w pętli Daję dusze w muzyce, czyli coś, za czym tęsknisz Sprawdź te wersy, masz milion myśli w sekundę O rapie, za którym tęsknisz jak wszyscy dziś tu, wiesz Antidotum na to, czego nie chcesz słuchać więcej W kolumnach nasz numer, swoje słyszysz serce... [Refren: Małpa & Amonn] To ten jeden raz, gdy nie mówię "kiwaj głową" Tylko usiądź, posłuchaj, mogę dać ci słowo To ten jeden raz, gdy nie mówię "w górę ręce" Tylko usiądź, posłuchaj, co ci mówi serce To ten jeden raz, gdy nie mówię "kiwaj głową" Tylko usiądź, posłuchaj, mogę dać ci słowo To ten jeden raz, gdy nie mówię "w górę ręce" Tylko usiądź, posłuchaj, co ci mówi serce
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Amonn
- Małpa