Sztuka umierania

Album cover art for "Sztuka umierania" by ADM

ADM - Rap

Sztuka umierania

0 Plays

Duration: 3:08

View ArtistView Album

Lyrics

[Refren] Chyba za często myślałem o śmierci Zginę pewnie pod kołami karetki Życie swoje układałem po części Teraz nagle się rozpadam na części Staram się już być odporny na ból Nie tak często moja dusza się odsłania Ale nadal nie potrafię stąd pójść Tak wygląda moja sztuka umierania [Zwrotka] Moje błędy, wiem trochę tego było Światła w szpitalach mnie oślepiały, lecz to mnie nie olśniło Mówię szeptem że żyje, bo myślałem o śmierci Mam takie szczęście, że zginę pod kołami karetki Wiem, że zawiodłem znowu i mi z tym nie jest łatwo Bo słowo przepraszam dawno już straciło wartość Przyszła dzisiaj do mnie śmierć na spotkanie (i co?) I nie liczę na to, że trafiła kosa na kamień Łapie chore jazdy ciągle, gdzie jest mój kierowca Panie Mateuszu, czeka już anielski orszak No to pojechane, takie życie pojebane Mój kręgosłup moralny ma kręgi połamane Dupy klepałem w tyłek, siebie klepałem w szyje Kumple się uśmiechali tylko kiedy wpadał diler Obok mego łóżka stoi czarna postać znowu Jestem na takim zejściu, że nie widać końca schodów [Refren] Chyba za często myślałem o śmierci Zginę pewnie pod kołami karetki Życie swoje układałem po części Teraz nagle się rozpadam na części Staram się już być odporny na ból Nie tak często moja dusza się odsłania Ale nadal nie potrafię stąd pójść Tak wygląda moja sztuka umierania [Zwrotka 2] Tęsknię tylko za tym czego już nie mogę mieć Tak się przejmuję, żebym przezywał tu swoją śmierć Jakbym przeżywał nawet swoją śmierć Ale trochę się boję sam przez ta drogę przejść Na miłość już nie liczę bo mam porooną psychę Jestem sam, bo nie chce wchodzić z syfem komuś w życie Schronienia szukałem już tylko pod kielichem A powinienem wydawać swoją dziesiątą płytę Jak jeszcze się zastanawiasz czemu piłem często Bo tylko wtedy potrafiłem się uśmiechnąć Mam jebaną nerwicę i pierdolone lęki Tylko tylko wulgaryzmy między mogą to określić Dusiłem się rzygami jak jebana gwiazda rocka I w ostatniej chwili kolega mnie uratował Już się nie wstydzę, układam życie w całość Wstydem byłoby udawać, że się nic nie stało [Refren] Chyba za często myślałem o śmierci Zginę pewnie pod kołami karetki Życie swoje układałem po części Teraz nagle się rozpadam na części Staram się już być odporny na ból Nie tak często moja dusza się odsłania Ale nadal nie potrafię stąd pójść Tak wygląda moja sztuka umierania

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ADM