Incipit “Martwią się”

Lyrics
[Tekst piosenki "Incipit "Martwią się""] [Refen] Martwią się, że będę martwy: mama, daddy, braciak, siora Obiecuję Wam, kochani, to moja ostatnia tona Zapomina się czasami, zapomina się imiona Robię rzeczy, których rano bym żałował, dlatego śpię do wieczora Proszę w dzień nie hałasować Ktoś się nie obawia Boga... To nie ja, to świat zwariował [Zwrotka 1] Chuj w troski! Na party mam dwa wory jak Szumowski Nocą wyjebani perfumami, rano wyglądamy jak po roku w Rosji W tym lokalu same chłodne zołzy To nie dziwi, odkąd wszędzie morsy Wezmę taką jedną se na nockę, mi się potem nie odzywaj bez miesiączki Niech się nie kończą pieniążki i niech się nie kończy wacha Łajba Noego tej nocy to bossy, szamiemy kokosy, by mocy nachapać, ej Dzisiaj jest splendor i prestiż magnata Trochę się od tego poryła czacha Ty coś tam pierdolisz, bo coś tam zazdrościsz Niczego nie robisz, a to w tym tkwi szatan (Hahaha) [Refen] Martwią się, że będę martwy: mama, daddy, braciak, siora Obiecuję Wam, kochani, to moja ostatnia tona Zapomina się czasami, zapomina się imiona Robię rzeczy, których rano bym... (Łajba!) [Zwrotka 2] Lato (...), ty dolej paliwa, jеdziemy zarywać (Bang, bang) Dance, dylam, w niej pływam, tęskniła (...), mój ziomo to gigant, a ciota policjant (Bang, bang, bang, bang) Dziеń świra, trend mija, lecz ni' ja Narkomanija i regulamina będziemy naginać (Bang, bang, bang, bang) Jest chciwa, kęs: szyja, sierp: w ryja Ona to (...), a ja to (...), (...) jest finał (Bang, bang, bang, bang) Bang - chwila, bang - była, bang - ni' ma (Oh, oh)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...