horyzonty

Lyrics
[Intro / Scratche: Jaroz] [Zwrotka 1] To jasne, że ludzie, że my mamy prawa I przypominamy wciąż o tym spokojnie Lecz wcale nie zewsząd usłyszymy brawa Kiedy spróbujemy upomnieć się o nie Po pierwsze to kluczowa sprawa Po drugie to kluczowa sprawa i koniec I może się marzyć spokoju enklawa Kiedy przyjdzie wybrać, po której być stronie I czasem to takie istotne A czasem wydaje się, że duperele Przy jednym z ochotą zauważasz problem A inne obchodzą naprawdę niewiele To niewiarygodne, jak gładko przychodzi Popędzać im stado, to śmielej obecne Dostatki, te wrzaski o zbrodnie O marionetkowy rozbija kariery [Refren] Horyzonty, odległości, kontynenty, centymetry, nierówności Inny odcień zbyt daleko, by coś czuć Najprościej zaufać miłości Wzorzec wysokości, nim cię dotknie, już zaczyna... Horyzonty, odległości, kontynenty, centymetry, nierówności Inny odcień zbyt daleko by coś czuć Najprościej zaufać miłości Wzorzec wysokości, nim cię dotknie, już zaczyna truć [Przerwa / Scratche: Jaroz] [Zwrotka 2] Wielki wygrany tak pastwi się, chełpi I igra, pytany – publicznie zaprzecza Represyjna linia i efekt domina I dłoń trzyma broń, która się odbezpiecza I chodzą pod skórą igiełki, gdy czuje zatęchły powiew średniowiecza A naród ten rzekomo dumny i wielki On boskie zna prawa, a ludzkim zaprzecza Pcha się pod nogi historia, a martyrologia podchodzi pod gardło I głośno się roi o naszej wielkości I ile to sąsiad na wojnach zagarnął Chcemy, by upadł jak Goliat Bo w nas się Dawida postrzegać utarło I nawet po trupach, i byleby Gloria I po co, by tylko se w dupach móc zatknąć?! [Refren] Horyzonty, odległości, kontynenty, centymetry, nierówności Inny odcień zbyt daleko, by coś czuć Najprościej zaufać miłości Wzorzec wysokości, nim cię dotknie, już zaczyna... Horyzonty, odległości, kontynenty, centymetry, nierówności Inny odcień zbyt daleko by coś czuć Najprościej zaufać miłości Wzorzec wysokości, nim cię dotknie, już zaczyna truć
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Abradab