Hype RMX

Album cover art for "Hype RMX" by Abel (POL) & Dogas

Abel (POL) & Dogas - Rap, Polska

Hype RMX

1 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Dogas] Dzwoni m�j telefon; znowu dobre wie[ci Abel mnie zapytaB, czy nie zrobiBbym tu nowej wersji Bo podobno |ywot m�j bywa taki ci|ki A wydobywam na ptle ten wrocBawski flow majstersztyk Zerknij; lec jak BoJack Horseman polskiej sceny Jak wypadasz przez okno; mog ci wypa[ plny Przypadkowa, wypadkowa ZgBbiam tajniki alchemii Biada tym co chcieli; kBa[ mi na gr�b chryzantemy Parszywe hieny zjadam was tu sam dykcj PBynie flow, sypie rym, krc tym jak cyklon Dobry ziom, a my[l |e p�zno wynikBo M�j kBos to moja broD Do tego trzeba przywykn Wale do ciebie dobitn, kombinowan, automatyczn Wydobywan z gBbi [?] Prawie spirytystyczn Prawie znany nicpoD Wice Wersa [?] Z futurystyczn iskr; daje tu najlepszy hip-hop Zapomnij co sByszaBe[ Co sByszysz teraz? To wszystko co budowaBem niemal od zera Skd jeste[ co wiesz skd to znasz Nie ma znaczenia Bo kiedy wchodz na bity to mam powody do zadowolenia I szczerz kBy, szczerz kBy Szczerz kBy jak gBupi do sera Szczerz kBy, g�wno obchodzi mnie twoja kariera Robi zera, zera nie dorastaj mi do passa Chcesz to bierz, nie to nie Rap od Dogasa [Abel] Nie zapominaj kim jestem Reminder Nie wiem jak std ten rap wygldaBby beze mnie Pewnie nie fajnie A ilu wej[ chce po plecach Jedzie po bandzie Za plecami mam band To baseball, palancie Widz, |e biegniesz po sBaw PomyliBe[ strony Zalicz pierwsz baz To |e do raper�w dzwonisz, robisz tatua|e Nie da ci korony Raczej ksyw BAAZEN PBazie, poka| swoj flag No wic, od moich zasBug, wara Wchodz, daj troch basu, voil� Taran tnie Po drodze Bby spadaj Wyje alarm I tylko baran jest ofiar I wiem |e niejeden chciaBby mnie natychmiast zatrzyma Siedz w studiu, cisn Praca, moja trampolina Bilans strat i zysk�w Bra w cudzysB�w Gra... Nie bdzie nam nikt pluB Nie chcecie konfliktu Zapomnij co sByszaBe[ Co sByszysz teraz? To wszystko co budowaBem niemal od zera Skd jeste[ co wiesz skd to znasz Nie ma znaczenia Bo kiedy wchodz na bity to mam powody do zadowolenia I ciesz si, ciesz si U[miecham si jak gBupi do sera Ciesz si, g�wno obchodzi mnie twoja kariera Nikomu ju| nic nie musz udowadnia Chcesz to bierz, nie to nie Rap od Abla Na karku coraz wicej, na barki bior tony Na piersi Superman - jestem Clarkiem Kentem W budkach odbieram telefony (Clarkiem Kentem) Ale nie za mikrofonem CaBkiem niezle pitbullu, teraz le gryz opony W gBowie olej, spijam wod sodow Spluwam za siebie, polej - wol Mati napi si z Tob w�dki Jaki zakazany owoc? A pono raperzy upadaj, aby potem podnie[ si na nowo Po co? Nie mam skBonno[ci by kBa[ m�zg na tarce Cho znam uczucie rado[ci, gdy kumpel m�wi: "Zam�w |arcie." Tabu? Nie gadajmy o uzale|nieniach Bo i tak najwikszy pun w gronie powie, |e ich nie ma Scena dalej nie chce mnie trawi, cigBe kwasy Cho raczej tylko dla zasady wym�w ksyw Abel Przecie| widz kto si dBawi: gin, tonic Co si lampisz? Alladyn Przecieramy szlak, inni nie trafiaj w t-akt

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Dogas
  • Abel (POL)